pokerczytasz strone nr 1231
Zapraszamy do lektury książki będącej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - książka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org
Więcem pomyslał: zginęła ta
Rzeczpospolita niecnotą własnych synów! Lecz któż mnie pocieszył, kto mi otuchy w
strapieniu dodał? - pan Czarniecki! Zaiste - mówił - nie zginęła, skoro powstał w niej
Lubomirski. Tamci o sobie reguły pokera (powiada) myślą, ten tylko patrzy, tylko szuka, gdzie by ofiarę
z prywaty na ołtarzu powszechnym mógł złożyć; tamci się wysuwają, ten się usuwa, bo
przykładem chce świecić. Ot i teraz (powiada) nadciąga z wojskiem potężnym bamba poker i zwycięskim,
a już (powiada) słyszę, że chce mnie komendę nad nim zdawać, aby nauczyć innych,
jako ambicję, choćby słuszną, mają dla ojczyzny poświęcać. Jedźcie tedy (powiada)
do niego, oznajmijcie mu, że ja tej ofiary zasady pokera nie chcę, nie przyjmę, gdyż on lepszym ode mnie
wodzem, gdyż, zresztą, jego nie tylko wodzem, ale - daj Bóg naszemu Kazimierzowi długie
życie - królem gotowiśmy obrać!... i... obierzemy!!
Tu pan Zagłoba sam się nieco przeląkł, poker texas hold em czyli miary nie przebrał, i istotnie, po okrzyku:
obierzemy!, nastała cisza; lecz przed magnatem tylko się niebo otworzyło, zrazu przybladł
nieco, następnie pokraśniał, następnie znów przybladł i robiąc silnie piersiami, poker online odrzekł
po chwili milczenia:
- Rzeczpospolita jest i zostanie zawsze panią swej woli, bo na tym starodawne fundamenta
naszych wolności spoczywają... Lecz jam jeno sługa jej sług i Bóg mi świadkiem, że
nie podnoszę oczu na one wysokości, na które obywatel spoglądać nie powinien... Co do
komendy nad wojskiem... pan Czarniecki przyjąć ją musi.
strona 1230 poprzednia strona strona 1232 kolejna strona
poker |