pokerczytasz strone nr 1259
Zapraszamy do lektury książki będącej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - książka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org
Ledwie po okolicy głos
poszedł, sypnęło się do niego parę tysięcy luda, kto z kosą, kto z rusznicą, kto z muszkietem,
i ruszyli pod Sandomierz.
Wpadli do miasta dość niespodzianie i po ulicach wszczęła się rzeźba okrutna. poker texas holdem Szwedzi
bronili się zaciekle z okien, z dachów, lecz wytrzymać nawałności nie mogli. Wygnieciono
ich jak robactwo po domach i wyparto całkiem z miasta. Szynkler schronił się z resztą do
zamku, lecz Polacy tymże impetem ruszyli poker online za nami. Rozpoczął się szturm do bram i
murów. Poznał Szynkler, że i w zamku się nie utrzyma.
Więc zgarnął, co mógł, ludzi, rzeczy, zapasów żywności i wsadziwszy na szkuty,
przeprawiał się do króla, który patrzył z drugiego poker texas holdem brzegu na klęskę swoich, nie mogąc im
iść w pomoc.
Zamek wpadł w ręce polskie.
Lecz chytry Szwed, uchodząc, posadził pod mury, po piwnicach, beczki z prochem i z
zapalonymi lontami.
Zaraz, stanąwszy przed obliczem króla, celeb poker powiedział mu tę wiadomość, aby mu serce
rozweselić.
- Zamek w powietrze wyleci ze wszystkim ludźmi - rzekł. - Może i sam Czarniecki
zginie.
- Jeśli tak, to i ja chcę widzieć, jako pobożni Polacy do nieba lecieć będą - poker texas holdem odrzekł
król.
I pozostał ze wszystkimi jenerałami na miejscu.
Tymczasem, mimo zakazów Czarnieckiego, który zdradę przewidywał, wolentarze i
chłopi rozbiegli się po całym zamku dla szukania ukrytych Szwedów i dla rabunku. Trąby
grały larum, by kto żyw, chronił się do miasta, lecz oni nie słyszeli tych głosów lub nie
chcieli na nie zważać.
strona 1258 poprzednia strona strona 1260 kolejna strona
poker |