pokerczytasz strone nr 1271
Zapraszamy do lektury książki będącej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - książka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org
Co mu do głupiego łba strzeliło?!... Matko Boża, ratujże go w
tej toni!...
- Może przypłynie, mgła sroga! Nie obaczą go!
- Będę tu czekał choćby do rana. Matko Boża! Matko Boża!
Tymczasem strzały po przeciwnym brzegu poczęły się uspokajać, poker online światła gasły
stopniowo i po godzinie zapanowało głuche milczenie. Zagłoba chodził nad brzegiem rzeki
jako kura, która kaczęta wodzi, i wyrywał sobie resztki włosów z czupryny, lecz próżno
czekał, próżno desperował. Ranek ubielił rzekę, zasady pokera wreszcie słońce, zeszło a Roch nie wracał.
KONIEC ROZDZIAŁU
ROZDZIAŁ VIII
Nazajutrz dzień pan Zagłoba ciągle w desperacji trwając udał się do pana Czarnieckiego
z prośbą, aby posłał do Szwedów poker obaczyć, co się z Rochem przygodziło; żyw-li czy w
niewoli jęczy, czy też gardłem za swą śmiałość zapłacił?
Czarniecki zgodził się na to bez żadnej trudności, gdyż pana Zagłobę miłował. Pocieszając
go tedy w utrapieniu, tak mówił:
- celeb poker Myślę, że siostrzan waści żyw być musi, bo inaczej woda by go wyniosła.
- Dałby Bóg! - odrzekł z żalem Zagłoba - wszelako takiego niełacno woda wyniesie,
bo nie tylko rękę miał ciężką, ale dowcip jakoby z ołowiu, co się i z jego uczynku pokazuje.
celeb poker Na to Czarniecki:
- Słusznie waść mówisz! Jeśli żyw, powinien bym go kazać koniem po majdanie włóczyć
za pominięcie dyscypliny. Wolno alarmować szwedzkie wojska, ale on oba zaalarmował,
a i Szwedów bez komendy i mojego rozkazania nie wolno. Cóż to! pospolite
ruszenie czy ki diabeł, żeby każden na własną rękę miał się rządzić!
- Zawinił, assentior.
strona 1270 poprzednia strona strona 1272 kolejna strona
poker |