pokerczytasz strone nr 1291
Zapraszamy do lektury książki będącej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - książka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org
Znam ja sztukę wojenną antiquorum: wielkiego Pompejusza i Cezara, ale pan
Czarniecki nową modę wymyśla. Przeciw wszelkiej jest to regule trząść brzuch przez tyle
dni i nocy. Z głodu już imaginacja rebelizować mnie poczyna i poker ciągle mi się zdaje, że gwiazdy
to kasza, a księżyc sperka. Na psa taka wojna! Jak mi Bóg miły, tak z głodu chce się
własnemu koniowi uszy obgryźć!
- Jutro, da Bóg, wypoczniemy po Szwedach!
- Wolę już Szwedów niż taka mitręgę! party poker Panie! Panie! kiedy Ty dasz spokój tej Rzeczypospolitej,
a staremu Zagłobie ciepły przypiecek i piwo grzena... niechby i bez śmietany...
Kołataj się, stary, na szkapie, kołataj, póki się do śmierci nie dokołatasz... Nie ma tam
celeb poker który tabaki? Może ową senność nozdrzami wyparsknę... Księżyc mi w samą gębę tak
świeci, że aż do brzucha zagląda, a nie wiem, czego tam szuka, bo nic nie znajdzie. Na psa
taka wojna, powtarzam!
- Skoro wuj myślisz, że księżyc celeb poker sperka, to go wuj zjedz! - rzekł Roch.
- Gdybym ciebie zjadł, mógłbym powiedzieć, że wołowinę jadłem, ale boję się, bym po
takiej pieczeni reszty dowcipu nie utracił.
- Jeśli ja wół, a wuj mój wuj, to wuj co?
- A ty, kpie, zasady pokera myślisz, że Altea dlatego porodziła głownię, że przy piecu siadała?
- A mnie co do tego?
- To do tego, że jeśliś wołem, to sie naprzód o ojca swego dopytuj, nie o wuja, bo Europę
byk porwał, ale brat jej, który wypadł wujem jej potomstwu, był dlatego człowiekiem.
Rozumiesz?
- Co prawda, nie rozumiem, ale zjeść, to bym też co zjadł.
strona 1290 poprzednia strona strona 1292 kolejna strona
poker |