texas holdem

strona 556
strona 566
strona 576
strona 586
strona 596
strona 606
strona 616
strona 626
strona 636


dupe

poker

czytasz strone nr 1299




Zapraszamy do lektury książki będącej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - książka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org

Wiatr silny podnosił mu burkę na ramionach na kształt potężnych skrzydeł,
koń pod nim skakał i wspinał się wyrzucając płomień z nozdrzy, on zaś szablę puścił
na temblak, czapkę zerwał z głowy i ze zjeżoną czupryną, z potem na poker texas holdem czole, krzyknął do
swojej dywizji:
- Mości panowie! Rzeką się nieprzyjaciel zastawił i drwi z nas! Morze przepłynął na
pognębienie nam ojczyzny, a myśli, że my w jej obronie tej rzeki nie przepłyniem!
Tu czapkę cisnął na poker texas holdem ziemię, a chwyciwszy szablę, wskazał nią na wezbrane wody. Uniesienie
go porwało, bo aż wstał w kulbace i jeszcze potężniej zakrzyknął:
- Komu Bóg! komu wiara! komu ojczyzna miła! za mną!
I ścisnąwszy konia ostrogami tak, iż poker online rumak jakoby w powietrze wyskoczył, rzucił się w
nurty. Bryznęła naokół fala, mąż i koń skryli się na chwilę pod wodę, lecz wypłynęli w
mgnieniu oka.
- Za moim panem! - krzyknął Michałko, ten sam, który pod Rudnikiem chwałą bambapoker się okrył.
I skoczył w wodę.
- Za mną! - wrzasnął przeraźliwym a cienkim głosem Wołodyjowski.
I nurknął, nim krzyczeć przestał.
- Jezusie, Mario! - ryknął, wspinając do skoku konia, Zagłoba.
Wtem ława mężów i koni runęła gambling affiliates w falę, aż woda wyskoczyła z szalonym rozpędem na
brzegi. Za laudańską poszła wiśniowiecka, za wiśniowiecką pana Witkowskiego, za nią
Stapkowskiego, za nią wszystkie inne. Szał taki ogarnął tych ludzi, że pchały się chorągwie
na wyścigi; krzyk komendy pomieszał się z krzykiem żołnierstwa, rzeka wystąpiła z
brzegów i spieniła się na mleko w mgnieniu oka.

strona 1298 poprzednia strona
strona 1300 kolejna strona

poker