pokerczytasz strone nr 1299
Zapraszamy do lektury książki będącej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - książka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org
Wiatr silny podnosił mu burkę na ramionach na kształt potężnych skrzydeł,
koń pod nim skakał i wspinał się wyrzucając płomień z nozdrzy, on zaś szablę puścił
na temblak, czapkę zerwał z głowy i ze zjeżoną czupryną, z potem na poker texas holdem czole, krzyknął do
swojej dywizji:
- Mości panowie! Rzeką się nieprzyjaciel zastawił i drwi z nas! Morze przepłynął na
pognębienie nam ojczyzny, a myśli, że my w jej obronie tej rzeki nie przepłyniem!
Tu czapkę cisnął na poker texas holdem ziemię, a chwyciwszy szablę, wskazał nią na wezbrane wody. Uniesienie
go porwało, bo aż wstał w kulbace i jeszcze potężniej zakrzyknął:
- Komu Bóg! komu wiara! komu ojczyzna miła! za mną!
I ścisnąwszy konia ostrogami tak, iż poker online rumak jakoby w powietrze wyskoczył, rzucił się w
nurty. Bryznęła naokół fala, mąż i koń skryli się na chwilę pod wodę, lecz wypłynęli w
mgnieniu oka.
- Za moim panem! - krzyknął Michałko, ten sam, który pod Rudnikiem chwałą bambapoker się okrył.
I skoczył w wodę.
- Za mną! - wrzasnął przeraźliwym a cienkim głosem Wołodyjowski.
I nurknął, nim krzyczeć przestał.
- Jezusie, Mario! - ryknął, wspinając do skoku konia, Zagłoba.
Wtem ława mężów i koni runęła gambling affiliates w falę, aż woda wyskoczyła z szalonym rozpędem na
brzegi. Za laudańską poszła wiśniowiecka, za wiśniowiecką pana Witkowskiego, za nią
Stapkowskiego, za nią wszystkie inne. Szał taki ogarnął tych ludzi, że pchały się chorągwie
na wyścigi; krzyk komendy pomieszał się z krzykiem żołnierstwa, rzeka wystąpiła z
brzegów i spieniła się na mleko w mgnieniu oka.
strona 1298 poprzednia strona strona 1300 kolejna strona
poker |