texas holdem

strona 1392
strona 1402
strona 1412
strona 1422
strona 1432
strona 1442
strona 1452
strona 1462
strona 1472


dupe

poker

czytasz strone nr 1326




Zapraszamy do lektury książki będącej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - książka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org

Troskał się też niemało w przewidywaniu
trudności oblężenia, gdyż uczeni inżynierowie szwedzcy zmienili Warszawę w potężną
twierdzę. Za murami siedziało trzy tysiące wyćwiczonego żołnierza, dowodzonego przez
biegłych i doświadczonych jenerałów, celeb poker w ogóle zaś Szwedzi uchodzili za mistrzów w
oblężeniu i obronie wszelkich fortec. Na ową więc troskę wyprawiał sobie pan Sapieha co
dzień uczty, w czasie których krążyły gęsto kielichy, miał bowiem ów zasny obywatel i
niepospolity wojownik texas holdem tę przywarę, iż wesołą kompanię i brząkanie szkłem nad wszystko
nawidził, często nawet służby dla uciechy zaniedbując.
Dzienną natomiast przezornością wieczorną folgę wynagradzał. Do zachodu słońca pracował
szczerze, wysyłał podjazdy, ekspediował poker texas holdem listy, sam objeżdżał straże, sam
przesłuchiwał schwytanych języków, natomiast z pierwszą gwiazdą często i skrzypki
odzywały się w jego kwaterze. A gdy raz się rozochocił, to już na wszystko pozwalał, sam
nawet posyłał po oficerów, choćby texas holdem straży pilnujących albo na podjazd wyznaczonych, i
krzyw był, jeżeli który się nie stawił, gdyż nie było dlań uczty bez ciasnoty. Przymawiał
mu za to rankami mocno pan Zagłoba, ale wieczorami często samego czeladź bez duszy do
kwatery Wołodyjowskiego poker texas hold em odnosiła.
- Świętego by Sapio do upadku przywiódł - tłumaczył się drugi dzień przyjaciołom - a
cóż dopiero mnie, którym zawsze igraszki miłował. Jeszcze ma szczególniejszą jakąś pasję
kielichy we mnie wmuszać, ja zaś, nie chcąc się grubianinem okazać, ustępuję przed przynuką,
bo zawsze to obserwowałem, żeby gospodarzowi nie uchybiać.

strona 1325 poprzednia strona
strona 1327 kolejna strona

poker