texas holdem

strona 803
strona 813
strona 823
strona 833
strona 843
strona 853
strona 863
strona 873
strona 883


dupe

poker

czytasz strone nr 1338




Zapraszamy do lektury książki będącej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - książka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org

- Ha! I myślą tu na odsiecz przyjść. To się spotkamy, jako Bóg na niebie, choćbym
miał w przebraniu do niego pójść!
- Nie choleryzuj waść na próżno! Do Warszawy oni by na odsiecz radzi, ale nie mogą,
bo im się pan Czarniecki poker położył na drodze, i ot, co się dzieje: on, nie mając piechot ni
dział, nie może na obóz uderzyć, oni zaś boją się do niego wyjść, bo przekonali się, że w
gołym polu ich żołnierz czarniecczykom nie wytrzyma. Wiedzą też, że i rzeka texas holdem nie pomoże
się zastawiać. Ba, żeby tam sam król był, to by dał pole, bo pod jego komendą i żołnierz
lepiej się bije dufając, że to wojownik wielki, ale Duglas ani brat królewski, ani książę
Bogusław, chociaż to wszyscy trzej rezoluci, bambapoker przecie się nie odważą!
- A gdzie król?
- Poszedł do Prus. Król nie wierzy, żebyśmy się już na Warszawę i Wittenberga porwać
mieli. Zresztą, wierzy czy nie wierzy, musiał tam iść z dwóch powodów: raz, żeby elektora
ostatecznie poker spraktykować, choćby za cenę całej Wielkopolski, a po wtóre: że to wojsko,
które z saku wyprowadził, póki nie wypocznie, to na nic. Trudy i niewywczasy a ciągłe
alarmy tak ich zjadły, iż już żołnierze muszkietów w ręku utrzymać nie poker mogą, a przecie
najwybrańcze to pułki z całej armii, które po wszystkich niemieckich i duńskich krainach
znamienite wiktorie odnosiły.
Dalszą rozmowę przerwało wejście Wołodyjowskiego.
- Jak się ma Hassling? - spytał zaraz u progu.
- Chory, i trzy po trzy imaginuje! - odparł Kmicic.
- A ty czego, Michałku, od Hasslinga chcesz? - ozwał się Zagłoba.

strona 1337 poprzednia strona
strona 1339 kolejna strona

poker