texas holdem

strona 1468
strona 1478
strona 1488
strona 1498
strona 1508
strona 1518
strona 1528
strona 1538
strona 1548


dupe

poker

czytasz strone nr 1345




Zapraszamy do lektury książki będącej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - książka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org

Król Jan Kazimierz posłał do starego Wittenberga wzywając go do poddania miasta, do
złożenia broni, i dając warunki łaskawe, które gdy o nich dowiedziano się, wzbudziły
nieukontentowanie w wojsku. Szerzył owo nieukontentowanie poker głównie pan Zagłoba, który
miał szczególna do pomienionego jenerała nienawiść.
Wittenberg, jak łatwo było przewidzieć, odrzucił warunki i postanowił bronić się do
ostatniej kropli krwi, i raczej zagrzebać się w gruzach miasta poker texas holdem niż wydać je w ręce królewskie.
Wielość oblegających wojsk nie przestraszała go wcale, wiedział bowiem, że zbytnia
liczba jest raczej zawadą niżeli pomocą w oblężeniu. Wcześnie też doniesiono mu, że w
obozie królewskim nie poker texas hold em masz ani jednego oblężniczego działa, podczas gdy Szwedzi mieli
ich aż nadto dosyć, nie licząc niewyczerpanych zasobów amunicji.
Jakoż było do przewidzenia, że będą bronili się zapamiętale. Warszawa bowiem służyła
im dotychczas poker texas holdem za skład zdobyczy. Wszyscy niezmierne skarby, złupione po zamkach,
kościołach, klasztorach i miastach w całej Rzeczypospolitej, przychodziły do stolicy, skąd
wyprawiano je partiami wodą do Prus i dalej do Szwecji. W chwili zaś bambapoker obecnej, gdy kraj
cały podniósł się i zamki bronione przez mniejsze szwedzkie załogi nie zapewniały bezpieczeństwa,
tym bardziej nazwożono zdobyczy do Warszawy. Szwedki zaś żołnierz chętniej
poświęcał życie niż zdobycz. Ubogi lud, dobrawszy się do skarbów bogatej krainy,
rozłakomił się tak dalece, że świat nie widział łapczywszych drapieżników.

strona 1344 poprzednia strona
strona 1346 kolejna strona

poker