pokerczytasz strone nr 1348
Zapraszamy do lektury książki będącej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - książka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org
Włosy powstawały
od opowiadań zbiegów. Mówili, że cała ludność, chore niewiasty, nowo narodzone
dzieci, starcy, wszyscy nocują na ulicach, bo Szwedzi powyganiali ich z domów, w
których poprzebijano od muru do muru przejścia, reguły pokera by załoga, w razie wkroczenia wojsk
królewskich do miasta, chronić się i cofać mogła. Na koczowniczą ludność padały deszcze,
w dnie pogodne paliło się słońce, nocami szczypały chłody. Ognia nie wolno było mieszkańcom
palić, celeb poker nie mieli przy czym łyżki ciepłej strawy uwarzyć. Różne choroby szerzyły
się coraz bardziej i zabierały setki ofiar.
Królowi, gdy słuchał tych opowiadań, pękało serce, więc słał gońców za gońcami, by
przyjście ciężkich dział poker przyspieszyć. Zaś czas płynął, upływały dnie, tygodnie i prócz odbijania
wycieczek nie można było nic ważniejszego przedsięwziąść. Krzepiła tylko oblegających
myśl, że i załodze musi w końcu zabraknąć żywności, gdyż drogi były poker tak
poprzecinane, że i mysz nie zdołałaby się dostać do fortecy. Tracili też oblężeni z każdym
dniem nadzieję odsieczy; owa armia pod Duglasem, stojąca najbliżej, nie tylko nie mogła
pospieszyć z ratunkiem, ale o własnej musiała bamba poker myśleć skórze, król bowiem Kazimierz,
mając aż nadto sił, zdołał i tamtych przyciszyć.
Poczęto wreszcie, jeszcze przed przyjściem ciężkich kartaunów, ostrzeliwać fortecę z
mniejszych. Pan Grodzicki od strony Wisły, sypiąc przed sobą jak kret ziemne zasłony,
przysunął się o sześć kroków do fosy i zionął nieustannym ogniem na nieszczęsne miasto.
strona 1347 poprzednia strona strona 1349 kolejna strona
poker |