pokerczytasz strone nr 1354
Zapraszamy do lektury książki będącej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - książka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org
- Pan Babinicz powiada, że mu tam dobrze i nie chce zastępcy, prosi tylko, by mu jeść
przysłać, bo od rana nic w gębie nie mieli!
- Żyje zatem? - krzyknął król.
- Powiada, że mu dobrze! - powtórzył pan Grylewski.
Inni zaś, ochłonąwszy ze zdumienia, poczęli gratis poker wołać:
- To fantazja kawalerska!
- To żołnierz!
Później zaś do pana Grylewskiego:
- A już potrzeba było zostać i koniecznie go zluzować. Nie wstyd to wracać? Tchórz
waści obleciał czy co? Lepiej się było nie podejmować!
Na to pan Grylewski:
- Miłościwy poker texas holdem panie! Kto mi tchórza zadaje, temu się sprawię na każdym polu, ale przed
majestatem muszę sie usprawiedliwić. Byłem w samym kretowisku, czego by może niejeden
z ichmościów nie dokazał, ale ów Babinicz jeszcze mi do oczu za moją intencję
skoczył. Idź waść (powiada) party poker do kaduka! Ja tu pracuję, ledwo (powiada) ze skóry nie wylezę,
i na gawędy nie mam czasu, a ni sławą, ni komendą dzielić się z nikim nie chcę. Dobrze
mi tu (powiada) i ostanę, a waści za okop każe wyprowadzić! Bodaj cię zabito!
(powiada). Żreć nam się chce, a tu poker mi komendanta, nie strawę przysyłają! Com miał robić,
miłościwy panie! Nawet się i humorowi jego nie dziwuję, bo tam im ręce od roboty
opadają!
- A jakże? - spytał król - utrzyma on się tam?
- Taki straceniec! Gdzie on się nie utrzyma! Tegom jeszcze zapomniał poker powiedzieć, co
mi na odchodnym krzyknął: Będę tu i tydzień siedział i nie dam się, bylem miał co jeść!
- Możnaże tam wysiedzieć?
- Tam, miłościwy królu, istny dzień sądu! Grant pada za granatem, czerepy jako diabły
koło uszu świszczą, ziemia w doły powybijana, od dymu mówić nie można! Piaskiem i
darnią tak kule rzucają, że co chwila trzeba sie otrząsać, żeby nie przysypało.
strona 1353 poprzednia strona strona 1355 kolejna strona
poker |