pokerczytasz strone nr 1356
Zapraszamy do lektury książki będącej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - książka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org
Legło znów ludzi kilkaset. Tę jedną miał król pociechę, iż widział,
że nawet pospolite ruszenie z największym męstwem i poświęceniem rwie się na mury i że
po owych próbach, mniej więcej niepomyślnych, duch nie tylko nie upadł, ale poker przeciwnie,
umocniła się w wojsku pewność zwycięstwa.
Lecz najpomyślniejszym dni tych wydarzeniem było przybycie pana Jana Zamoyskiego
i pana Czarnieckiego. Pierwszy z nich sprowadził piechotę bardzo doskonałą i tak ciężkie
poker texas holdem kartauny z Zamościa, iż Szwedzi nie mieli w Warszawie podobnych. Drugi obsadziwszy
Duglasa w porozumieniu z panem Sapiehą częścią wojsk litewskich i pospolitego ruszenia
podlaskiego, nad którym Skrzetuskiemu Janowi powierzono dowództwo, celeb poker przybył do Warszawy,
aby wziąść udział w szturmie jenerałowym. Spodziewano się, a i Czarniecki dzielił
tę wiarę, że ten szturm będzie ostatnim.
Na szańcu, zdobytym przez Kmicica, ustawiono owe działa potężne, które natychmiast
poker poczęły pracować przeciw murom i Bramie i na początek zmusiły do milczenia granatniki
szwedzkie. Wówczas sam jenerał Grodzicki zajął tę pozycję. Kmicic zaś powrócił do
swych Tatarów.
Ale nie dojechał jeszcze do swej kwatery, gdy bambapoker już wezwano go do Ujazdowa. Król wobec
całego sztabu wysławił młodego rycerza, nie szczędził mu pochwał sam Czarniecki ni
Sapieha, ni Lubomirski, ni hetmani koronni, on zaś stał przed nimi w podartym i zasypanym
ziemią ubraniu, nie wyspany, utrudzon, lecz radosny, że szaniec utrzymał, na tyle
pochwał zasłużył i sławę niezmierną u obu wojsk pozyskał.
strona 1355 poprzednia strona strona 1357 kolejna strona
poker |