pokerczytasz strone nr 1376
Zapraszamy do lektury książki będącej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - książka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org
Nadbiegło
więcej żołnierzy, tłum cały, lecz śmiech, jak zaraza, udzielił się wszystkim. Więc taczali
sie jak pijani, brali się w boki, zamazane posoką ludzka twarze krzywiły im się spazmatycznie
i im bardziej rzucał się pan Zagłoba, tym oni śmieli poker się więcej. Dopiero Roch
Kowalski nadbiegł, z góry i roztrąciwszy tłumy uwolnił wuja z małpich uścisków.
- Szelmy! - krzyknął zdyszany pan Zagłoba - bodaj was zabito!To śmiejecie się
widząc katolika w opresji od monstrów afrykańskich? Bodaj was texas holdem zabito! Żeby nie ja, to
byście dotychczas trykali łbami o bramę, boście czego lepszego niewarci! Bodaj was
zabito, żeście i onych małp niegodni!
- Bogdaj ciebie zabito, małpi królu! - zakrzyknął najbliżej stojący towarzysz.
- Simiarum destructor! zasady pokera - zawołał drugi.
- Victor! - dodał trzeci.
- Gdzie tam victor, chyba victus!
Tu Roch przyszedł znowu z pomocą wujowi i najbliższego pięścią w pierś uderzył, a
ten zaraz padł, krew ustami oddawszy. Inni cofnęli sie przed gniewem męża, niektórzy reguły pokera do
szabel się brali, lecz dalszej kłótni zapobiegły wrzaski i strzały dochodzące ze strony bernardyńskiego
klasztoru. Widocznie szturm trwał tam jeszcze w całej sile i sądząc z
gorączkowej palby muszkietowej, Szwedzi nie myśleli się poddawać.
reguły pokera - W sukurs! pod kościół! pod kościół! - krzyknął Zagłoba.
Sam zaś skoczył do pałacu na górę, tam bowiem z prawego skrzydła widać było
kościół, który zdawał sie gorzeć w ogniu. Tłumy szturmujących wiły się pod nim konwulsyjnie,
nie mogąc dostać się do środka i ginąc bezużytecznie w krzyżowym ogniu, bo i od
Bramy Krakowskiej sypały się na nich kule jak piasek.
strona 1375 poprzednia strona strona 1377 kolejna strona
poker |