texas holdem

strona 271
strona 281
strona 291
strona 301
strona 311
strona 321
strona 331
strona 341
strona 351


dupe

poker

czytasz strone nr 1478




Zapraszamy do lektury książki będącej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - książka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org

Do tego sam dobrze nie wiedział, czyli pan
Sapieha nie następuje lub czy nie ekspediował na pościg Babinicza z lekkimi chorągwiami.
Bogusław obalił był wprawdzie tego ostatniego w ataku wraz z koniem, ale nie śmiał
się spodziewać, poker iż go zabił, gdyż zdawało mu się, że koncerz obsunął mu sie w cięciu po
Babiniczowej misiurce. Wreszcie raz on już przecie strzelił mu w samą twarz z pistoletu i
na nic się to nie przydało.
Bolało księcia serce na myśl, co taki poker texas holdem Babinicz uczyni z jego włościami, gdy się raz do
nich ze swymi Tatary dostanie. A bronić ich nie ma czym! I nie tylko włości, ale nawet
własnej osoby. Miedzy jego jurgieltnikami nie było takich wielu jak Ketling i należało sie
spodziewać, poker że na pierwszą wieść o zbliżaniu się wojsk Sapieżyńskich opuszczą go wszyscy
co do jednego.
Książę też nie zamierzał zabawić w Taurogach dłużej nad dni dwa lub trzy, musiał bowiem
spieszyć do Prus Królewskich, do elektora i Szteinboka, celeb poker którzy go mogli zaopatrzyć
w nowe siły i użyć bądź do zdobywania miast pruskich, bądź wysłać w pomoc samemu
królowi zamierzającemu wyprawę w głąb Rzeczypospolitej.
W Taurogach wypadło zostawić tylko kogoś z oficerów, który by ład poker w rozbite resztki
wojsk wprowadził, opędzał się partiom chłopskim i szlacheckim, osłaniał dobra obu Radziwiłłów
i porozumiewał się z Loewenhauptem, głównodowodzącym siłami szwedzkimi
na Żmudzi.
W tym celu, po przybyciu do Taurogów i po przespanej nocy, książę wezwał na naradę
Sakowicza, któremu jednemu mógł ufać i zupełnie serce otworzyć.

strona 1477 poprzednia strona
strona 1479 kolejna strona

poker