pokerczytasz strone nr 1478
Zapraszamy do lektury książki będącej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - książka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org
Do tego sam dobrze nie wiedział, czyli pan
Sapieha nie następuje lub czy nie ekspediował na pościg Babinicza z lekkimi chorągwiami.
Bogusław obalił był wprawdzie tego ostatniego w ataku wraz z koniem, ale nie śmiał
się spodziewać, poker iż go zabił, gdyż zdawało mu się, że koncerz obsunął mu sie w cięciu po
Babiniczowej misiurce. Wreszcie raz on już przecie strzelił mu w samą twarz z pistoletu i
na nic się to nie przydało.
Bolało księcia serce na myśl, co taki poker texas holdem Babinicz uczyni z jego włościami, gdy się raz do
nich ze swymi Tatary dostanie. A bronić ich nie ma czym! I nie tylko włości, ale nawet
własnej osoby. Miedzy jego jurgieltnikami nie było takich wielu jak Ketling i należało sie
spodziewać, poker że na pierwszą wieść o zbliżaniu się wojsk Sapieżyńskich opuszczą go wszyscy
co do jednego.
Książę też nie zamierzał zabawić w Taurogach dłużej nad dni dwa lub trzy, musiał bowiem
spieszyć do Prus Królewskich, do elektora i Szteinboka, celeb poker którzy go mogli zaopatrzyć
w nowe siły i użyć bądź do zdobywania miast pruskich, bądź wysłać w pomoc samemu
królowi zamierzającemu wyprawę w głąb Rzeczypospolitej.
W Taurogach wypadło zostawić tylko kogoś z oficerów, który by ład poker w rozbite resztki
wojsk wprowadził, opędzał się partiom chłopskim i szlacheckim, osłaniał dobra obu Radziwiłłów
i porozumiewał się z Loewenhauptem, głównodowodzącym siłami szwedzkimi
na Żmudzi.
W tym celu, po przybyciu do Taurogów i po przespanej nocy, książę wezwał na naradę
Sakowicza, któremu jednemu mógł ufać i zupełnie serce otworzyć.
strona 1477 poprzednia strona strona 1479 kolejna strona
poker |