texas holdem

strona 1202
strona 1212
strona 1222
strona 1232
strona 1242
strona 1252
strona 1262
strona 1272
strona 1282


dupe

poker

czytasz strone nr 1506




Zapraszamy do lektury książki będącej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - książka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org

Zdumial się tym postępkiem stary jenerał, lecz nazajutrz zdumienie jego jeszcze było
większe, gdy dowiedział się, iż Kmicic obszedł armię i wróciwszy na miejsce, z którego
ruszono go jak zwierza, zagarnął w Brańszczyku podążające zasady pokera za wojskiem wozy szwedzkie
wraz z łupami i kasą, wyciąwszy przy tym pięćdziesiąt piechoty konwoju.
Upływały czasem całe dnie, że Szwedzi widzieli jego Tatarów gołym okiem na krańcu
widnokręgu, a dosięgnąć ich nie mogli. Za to celeb poker pan Andrzej co chwila coś urywał. Żołnierz
szwedzki nużył się, a polskie chorągwie, które trzymały się jeszcze przy Radziejowskim,
lubo z dysydentów złożone, służyły nieszczerze. Natomiast ludność wysługiwała się z zapałem
głośnemu texas holdem partyzantowi. Wiedział o każdym ruchu, o najmniejszym podjeździe, o
każdym wozie, który wyruszał naprzód lub pozostawał w tyle. Częstokroć zdawało się, że
igra ze Szwedami, ale były to igraszki tygrysie. Jeńców nie żywił, kazał titan poker ich wieszać Tatarom,
gdyż tak samo zresztą czynili w całej Rzeczypospolitej Szwedzi. Chwilami, rzekłbyś,
napadała go wściekłość niepohamowana, bo ze ślepym zuchwalstwem rzucał się na przeważne
siły.
- Wariat dowodzi tym oddziałem party poker - mówił o nim Duglas.
- Albo wściekły pies! - odpowiedział Radziejowski.
Bogusław był zdania, że jedno i drugie, ale podszyte znamienitym żołnierzem. Z chwilą
też opowiadał jenerałom, że tego kawalera po dwakroć własna ręką zwalił na ziemię.
Jakoż na niego najzacieklej następował pan Babinicz. Szukał go widocznie; sam ścigany,
ścigał.

strona 1505 poprzednia strona
strona 1507 kolejna strona

poker