pokerczytasz strone nr 1545
Zapraszamy do lektury książki będącej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - książka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org
Pan Gosiewski właśnie na koń siadał, gdy Babinicz nadjechał. Prędko opowiedział mu
młody rycerz, co widział i jaka jest pozycja okolicy; hetman wysłuchał relacji z wielkim
zadowoleniem i nie mieszkając chorągwie ruszył.
Ale tym razem poszła poker naprzód Babiniczowa wataha, za nią litewskie: więc Wojniłłowicza,
laudańska, własna pana hetmanowa, trzy księcia Michała Radziwiłła, Korsakowa i inne.
Orda pozostała za nimi, bo o to usilnie Hassun-bej prosił obawiając się, czy lud jego
pierwsze poker natarcie ciężkiej jazdy wytrzyma. Miał także i inne wyrachowanie.
Oto chciał, aby podczas gdy Litwa uderzy na czoło wojsk, on z Tatary mógł ogarnąć tabor,
w którym łupu najobfitszego się spodziewał. Pan hetman zezwolił, słusznie mniemając,
reguły pokera że ordyńcy miękko by może uderzali na komunik, aIe wpadną jak wściekli na tabor i
popłoch wzniecić mogą, zwłaszcza że konie pruskie mniej były straszliwego ich wycia
zwyczajne.
We dwie godziny, jak przepowiedział Kmicic, stanęli przy owym wzniesieniu, gambling affiliates z którego
podjazd zaglądał w okopy, a które teraz pochód wszystkich wojsk zasłaniało. Chorąży,
na widok zbliżających się wojsk, skoczył jak piorun z wiadomością, że nieprzyjaciel, pościągawszy
straże z tamtej strony rzeki, już wyruszył i że titan poker właśnie koniec ogona taboru wychodzi
z okopu.
Usłyszawszy to pan Gosiewski wyciągnął buławę z tulei przy kulbace i rzekł:
To już zawrócić nie mogą, bo wozy drogę zasłaniają. W imię Ojca i Syna, i Ducha
Świętego! Nie ma już po co dłużej się ukrywać!
I skinął na buńczucznego, a ów buńczuk podniósł w górę i począł nim machać na
wszystkie strony.
strona 1544 poprzednia strona strona 1546 kolejna strona
poker |