pokerczytasz strone nr 1567
Zapraszamy do lektury książki będącej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - książka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org
Za pozwoleniem, mości książę! krzyknął. To mój jeniec! Jam go zdrowiem darował,
ale pod kondycjami, które mi na swoją heretycką Ewangelię zaprzysiągł, i niech trupem
padnę, jeśli wyjdzie z rąk, w które go oddałem, gratis poker nim mi wszystkiego dotrzyma!
To rzekłszy zdarł konia, zastawił drogę i już, już wrodzona popędliwość poczęła go
unosić, bo twarz mu się skurczyła, rozdął nozdrza i oczyma błyskawice jął rzucać.
A tymczasem pan Wojniłłowicz poker nacisnął go koniem.
Na bok, panie Babinicz! zakrzyknął.
Na bok, panie Wojniłłowicz! wrzasnął pan Andrzej i uderzył rękojeścią szabli Wojniłłowiczowskiego
konia z tak straszną siłą, że rumak zachwiał się na nogach, party poker jakby uderzony
kulą, i nozdrzami zarył w ziemię.
Stał się tedy huk srogi między rycerstwem, aż pan Gosiewski wysunął się naprzód i
rzekł:
Milczeć waszmościom ! Mości książę, z mocy mojej władzy hetmańskiej oświadczam,
poker texas holdem że pan Babinicz ma prawo do jeńca i że kto chce go z rąk tatarskich wydobyć, musi
dać jego zwycięzcy porękę!
Książę Michał opanował wzburzenie, uspokoił się i rzekł zwracając mowę do pana Andrzeja:
Mów waść, czego chcesz?
poker online By mi kondycji dotrzymał, zanim z niewoli wyjdzie.
To ci dotrzyma wyszedłszy.
Nie może być! Nie wierzę!
Tedy ja za niego przysięgam na Matkę Najświętszą, którą wyznaję, i na parol rycerski,
że wszystko ci będzie dotrzymane. W przeciwnym razie możesz mnie na honorze i
majętności poszukiwać.
Dość mi! rzekł Kmicic.
strona 1566 poprzednia strona strona 1568 kolejna strona
poker |