pokerczytasz strone nr 161
Zapraszamy do lektury książki będącej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - książka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org
Umysły trwożyły się coraz bardziej,
a zakonnicy gubili się w dociekaniach, co by owe znaki mogły znaczyć. Dziwna jakaś niespokojność
ogarniała wszystkie serca.
Przepowiadano nowe wojny i nagle, Bóg wie skąd, złowroga wieść poczęła krążyć z ust poker do ust
po wsiach i miastach, że od strony Szwedów zbliżała się nawałnica. Na pozór nie nie zdawało się
potwierdzać tej wieści, gdyż rozejm ze Szwecją zawarty miał jeszcze na sześć lat siłę, a jednak
mówiono o niebezpieczeństwie wojny i na sejmie, texas holdem który król Jan Kazimierz złożył 19 maja w Warszawie.
Coraz więcej niespokojnych oczu zwracało się ku Wielkopolsce, na którą burza najpierw mogła
się zwalić. Leszczyński, wojewoda łęczycki, i Naruszewicz, pisarz polny litewski, wyjechali w poselstwie
celeb poker do Szwecji; ale wyjazd ich, zamiast uspokoić strwożonych, rozniecił większy jeszcze niepokój.
Legacja ta wojną pachnie pisał Janusz RadziwiIł.
Gdyby nawala nie groziła z tamtej strony, cóż by ich wysyłano? mówili inni. Wszakże ledwie
poker wrócił ze Sztokholmu poprzedni poseł Kanazyl; ale widać to jasno, że nic nie sprawił, skoro
zaraz po nim tak poważnych wysłano senatorów.
Wszelako rozsądniejsi ludzie nie wierzyli jeszcze w możliwość wojny.
Żadnej twierdzili Rzeczpospolita bamba poker nie dała przyczyny, a rozejm trwa w całej sile. Jakżeby to
podeptano przysięgi, zgwałcono najświętsze umowy i napadnięto po zbójecku bezpiecznego sąsiada?
Szwecja przy tym pamięta jeszcze rany polską szablą zadane pod Kircholmem, Puckiem i
Trzcianą! Wszakże to i Gustaw Adolf, który w całej Europie nie znalazł przeciwnika, uległ kilkakroć
panu Koniecpolskiemu.
strona 160 poprzednia strona strona 162 kolejna strona
poker |