pokerczytasz strone nr 1687
Zapraszamy do lektury ksi±żki będ±cej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - ksi±żka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org
Oleńce stało się zaraz nieco lżej na duszy.
„Może to Pan Bóg jeszcze odmieni! – pomy¶lała sobie. – A może to i nie tak Ľle było, jak opiekunowie
mówili... Obaczym!”
I po chwili przeszła do czeladnej siedzieć odwiecznym obyczajem poker billewiczowskim ze służb±,
prz±dek' pilnować, pie¶ni pobożne ¶piewać.
Po dwóch godzinach wszedł zmarznięty Kostek.
– Znikis jest w sieni! – rzekł. – Pana nie masz jeszcze w Lubiczu.
Panna zerwała się żywo. Włódarz w sieni poker online schylił się jej do nóg.
– A jak tobie zdrowie, jasna dziedziczko?... Bóg daj najlepsze! T! Przeszli do izby stołowej;
Znikis stan±ł przy drzwiach.
– Co u was słychać? – pytała panienka. Chłop kiwn±ł ręk±.
– At! pana nie reguły pokera ma...
– To wiem, że jest w Upicie. Ale w domu co się dzieje?
– At!...
– Słuchaj, Znikis, mów ¶miele, włos ci z głowy nie spadnie. Mówi±, że pan dobry, jeno kompania
swawolniki?
– Żeby to, jasna panieńka, swawolniki!
zasady pokera – Mów szczerze.
– Kiedy, panieńka, mnie nie wolno... ja się boja... Mnie zakazali.
– Kto zakazał?
– Pan...
– Tak?! – rzekła panna.
Nastała chwila milczenia. Ona chodziła spiesznie po pokoju, ze ¶ci¶niętymi ustami i namarszczon±
gambling affiliates brwi±, on ¶ledził za ni± oczyma.
Nagle stanęła przed nim.
– Czyj ty jeste¶?
– A billewiczowski. Jać z Wodoktów, nie z Lubicza.
– Nie wrócisz więcej do Lubicza... tu zostaniesz. Teraz rozkazuję ci gadać wszystko, co wiesz!
Chłop, jak stał w progu, tak rzucił się na kolana.
– Panieńka jasna, ja tam nie kcę wracać, tam s±dny dzień!.
strona 1686 poprzednia strona strona 1688 kolejna strona
poker |