pokerczytasz strone nr 188
Zapraszamy do lektury książki będącej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - książka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org
Wittenberg zapuścił wzrok w dal, objął nim lasy, dąbrowy, łęgi i łani zbożne i po chwili rzekł:
Tak jest! piękny to kraj i żyzny... Wasza miłość możesz też być pewien, że po wojnie jego
królewska mość nikomu innemu wielkorządztwa poker texas hold em tu nie powierzy.
Otyły człowiek zdjął znów kapelusz.
I ja też nie chcę innego mieć pana dodaj wznosząc oczy ku niebu.
Niebo było jasne i pogodne, żaden piorun nie spadl i nie skruszył na proch zdrajcy, który swój
kraj, celeb poker jęczący już pod dwoma wojnami i wyczerpany, wydawał na tej granicy w moc nieprzyjaciela.
Człowiek bowiem rozmawiający z Wittenbergiem był to Hieronim Radziejowski, były podkanclerzy
koronny, obecnie Szwedom przeciw ojczyżnie celeb poker zaprzedany.
Stali czas jakiś w milczeniu; tymczasem ostatnie dwie brygady, nerikska i wermlandzka, przeszły
granicę, za nimi poczęły się wtaczać działa, trąby ciągle jeszcze grały, a huk kotłów i warczenie
bębnów głuszyło poker texas hold em kroki żołnierzy i napełniało las złowrogimi echami. Wreszcie ruszył i sztab.
Radziejowski jechał koło Wittenberga.
Oxenstierny nie widać rzekł Wittenberg boję się, czy go jaka przygoda nie spotkała. Nie
wiem, jeżeli to titan poker dobra była rada posyłać go jako trębacza z listami pod Ujście.
Dobra odparł Radziejowski bo obóz zlustruje, wodzów zobaczy i wyrozumie, co tam myślą,
a tego by lada ciura nie uczynił.
A jeśli go poznają?
Jeden pan Rej go tam zna, a on nasz. Zresztą, choćby go poznali, nie uczynią mu nic złego,
jeszcze na drogę opatrzą i nagrodzą.
strona 187 poprzednia strona strona 189 kolejna strona
poker |