pokerczytasz strone nr 195
Zapraszamy do lektury książki będącej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - książka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org
Pan wojewoda podlaski połączył się z nimi przy wyjściu z obozu. Widziano ich jak na dłoni,
przeprawiających się przez Noteć po czym zamigotali jeszcze kilkakrotnie na skrętach drogi i
znikli z oczu.
Po upływie pół poker godziny pan wojewoda poznański kazał rozjeżdżać s:4 ludziom do namiotów,
uznał bowiem, że niepodobna ich trzymać w szeregach, gdy nieprzyjaciel jeszcze o dzień drogi
odległy. Porozstawiano jednak liczne straże; nie pozwolono poker wyganiać koni na paszę : wydano rozkaz,
że za pierwszym cichym zatrąbieniem przez munsztuk wszyscy mają siadać na koń i stawać w
gotowości.
Skończyło się oczekiwanie, niepewność, skończyły się zaraz swary, kłótnie; owszem: poker texas holdem bliskość
nieprzyjaciela, jak przepowiadał pan Skrzetuski, podniosła ducha. Pierwsza szczęśliwa bitwa mogła
go nawet podnieść bardzo wysoko, i wieczorem zdarzył się wypadek, który zdawał się być nową
szczęśliwą wróżbą.
poker texas hold em Słońce właśnie zachodziło oświecając ogromnym, rażącym oczy blaskiem Noteć i zanoteckie
bory, gdy po drugiej stronie rzeki ujrzano naprzód tuman kurzu, a potem poruszających się w tumanie
ludzi. Wyległo, co żyło, na wały, reguły pokera patrzeć, co to za goście; wtem od straży nadbiegł dragon z
chorągwi pana Grudziń skiego dając znać, że podjazd wraca.
Podjazd wraca!... wracają szczęśliwie!... Nie z jedli ich Szwedzi! powtarzano z ust do ust w
obozie.
Oni tymczasem w jasnych kłębach kurzu zbliżali się coraz bardziej, idąc wolno, następnie przegr
awili się przez Noteć.
strona 194 poprzednia strona strona 196 kolejna strona
poker |