texas holdem

strona 1430
strona 1440
strona 1450
strona 1460
strona 1470
strona 1480
strona 1490
strona 1500
strona 1510


dupe

poker

czytasz strone nr 198




Zapraszamy do lektury książki będącej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - książka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org

Szła z nim jazda dość ochotnie, bo harce składały się zwykle z szeregu walk prowadzonych
niewielkimi kupami lub pojedynczo, a takich walk ćwiczona Ť= sztuce robienia szablą szlachta nie
lękała się wcale. Wyszli więc za rzekę i stanęli bamba poker w obliczu nieprzyjaciela, który zbliżał się coraz
bardziej i czerniał długą linią na horyzoncie jakoby bór świeżo z ziemi wyrosły. Rozwijały się więc
pułki konne, piesze, ogarniając coraz szerszą przestrzeń.
Szlachta spodziewała. się, że poker texas hold em lada chwila sypną się ku niej harcownicy, rajtarzy, ale tymczasem
nie było ich widać. Natomiast na wzgórzach odległych o kilkaset kroków zatrzymały się niewielkie
kupki, w któ
rych widać było ludzi i konie, i poczęty kręcić się na miejscu, reguły pokera co ujrzawszy pan Skoraszewski
zakomenderował bez zwłoki:
– Lewo – w tył!
Ale jeszcze nie przebrzmiał głos komendy, gdy na wzgórkach wykwitły długie białe smugi dymu
i niby ptastwo jakieś przeleciało ze świstem między szlachtą, potem poker texas hold em huk wstrząsnął powietrzem,
a jednocześnie rozległy się krzyki i jęki kilku rannych.
– Stój! – krzyknął pan Władysław.
Ptastwo przeleciało po raz drugi i trzeci – i znów świstowi zawtórowały jęki. Szlachta nie usłuchała
komendy naczelnika, celeb poker owszem, ustępowała coraz szybciej, krzycząc i pomocy niebieskiej
wzywając – następnie oddział rozproszył się w mgnieniu oka po równinie i ruszył skokiem ku obozowi.
Pan Skoraszewski klął – nic nie pomogło.
Zegnawszy tak łatwo harcowników Wittenberg posuwał się dalej, aż wreszcie stanął naprzeciw
Ujścia, wprost przed szańcami bronionymi przez szlachtę kaliską.

strona 197 poprzednia strona
strona 199 kolejna strona

poker