pokerczytasz strone nr 199
Zapraszamy do lektury książki będącej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - książka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org
Polskie armaty poczęły grać w
tejże chwili, ale zrazu nie odpowiadano na owe salwy ze strony szwedzkiej. Dymy układały się
spokojnie w jasnym powietrzu w długie pasma rozciągające się między wojskami, a przez luki
między poker texas holdem nimi widziała szlachta pułki szwedzkie, piechoty i jazdy, rozwijające się ze straszliwym
spokojem, jak gdyby pewne zwycięstwa.
Na wzgórzach, zataczano armaty, podsypywano szańczyki, słowem, nieprzyjaciel szykował się
nie poker zwracając najmniejszej uwagi na kule, które nie dolatując do niego obsypywały jeno piaskiem i
ziemią pracujących przy szańczykach.
Wyprowadził jeszcze pan Stanisław Skrzetuski dwie chorągwie kaliszanów, chcąc śmiałym atakiem
poker texas holdem zmieszać Szwedów, ale nie poszli ochotnie; oddział rozciągnął się zaraz w bezładną kupę, bo
gdy odważniejsi parli konie naprzód, tchórzliwsi wstrzymywali je umyślnie. Dwa pułki rajtarii wysłanej
przez Wittenberga po krótkiej poker texas hold em walce spędziły z pola szlachtę i gnały pod obóz.
Tymczasem zapadł mrok i zakończył bezkrwawą walkę.
Strzelano jednak z dział aż do nocy, po czym strzały umilkły, ale w obozie polskim podniosła
się taka wrzawa, że słychać zasady pokera ją było na drugim brzegu Noteci. Powstała ona naprzód z tego powodu,
że kilkaset pospolitaków próbowało wymknąć się w ciemnościach z obozu. Inni, spostrzegłszy to,
poczęli grozić i nie puszczać. Brano się do szabel. Słowa: Albo wszyscy, albo nikt znowu
przelatywały z ust do ust. Lecz z każdą chwilą stawało się prawdopodobniejszym, że ujdą wszyscy.
strona 198 poprzednia strona strona 200 kolejna strona
poker |