pokerczytasz strone nr 207
Zapraszamy do lektury ksi±żki będ±cej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - ksi±żka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org
– Ryby tańcuj± – mruczał sam do siebie. – Nie bójcie się, będziecie wy jeszcze lepiej tańcowały
po spu¶cie albo gdy was kucharka będzie nożem skrobała. Po czym zwrócił się do chłopaków:
– Odczepcie się, basałyki, od cholewy, bo poker jak który ucho urwie, to i ja mu urwę. Co za b±ki
uprzykrzone! IdĽcie kulki przewracać po trawie i dajcie mi spokój! Longinkowi się nie dziwię, bo
młodszy, ale Jaremka powinien mieć już rozum. Wezmę którego utrapieńca i w staw wrzucę!
poker texas holdem Ale stary widocznie okrutnie był zawojowany przez chłopaków, bo żaden z nich nie ul±kł się
groĽ– by; natomiast starszy, Jaremka, pocz±ł go jeszcze silniej ci±gn±ć za cholewę, tupać nogami i
powtarzać:
– Żeby dziadzio był Bohunem titan poker i porwał Longinka!
– Odczep się, ty żuku, mówię ci, ty smyku, ty gomółko!
– Żeby dziadzio był Bohunem!
– Dam ja ci Bohuna, poczkaj, jeno matki zawołam! _
Jaremka spojrzał na drzwi wychodz±ce z domu na ogród, ale ujrzawszy, że texas holdem zamknięte, i nie widz±c
nigdzie matki powtórzył po raz trzeci, wysuwaj±c buzię naprzód:
– Żeby dziadzio był Bohunem!
– Zamęcz± mnie te knoty, nie może inaczej być... Dobrze; będę Bohunem, ale raz jeden tylko.
Skaranie boże! reguły pokera Pamiętaj, żeby¶ się więcej nie naprzykrzał.
To rzekłszy stary stękn±ł trochę, podniósł się z ławki, nagie porwał małego Longinka i wydaj±c
dzikie okrzyki pocz±ł go unosić w kierunku stawu.
Longinek jednak miał dzielnego obrońcę w osobie Jaremki, który w takich razach nie nazywał
się Jaremk±; ale panem Michałem Wołodyjowskim, rotmistrzem dragońskim.
strona 206 poprzednia strona strona 208 kolejna strona
poker |