pokerczytasz strone nr 208
Zapraszamy do lektury książki będącej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - książka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org
Pan Michał tedy, zbrojny w patyk lipowy zastępujący w nagłym razie szablę, puścił się z impetem
za otyłym Bohunem, dognał go wkrótce i począł siekać po nogach bez miłosierdzia.
Longinek, grający rolę mamy, wrzeszczał, poker Bohun wrzeszczał, Jeremka-Wołodyjowski wrzeszczał;
ale męstwo. w końcu przemogło i Bohun, upuściwszy swą ofiarę, począł zmykać z powrotem
pod lipę, na koniec dopadłszy ławki padł na nią sapiąc straszliwie i powtarzając:
poker texas holdem Ha, basałyki!... Cud będzie, jeśli się nie zatknę...
Lecz nie tu był jeszcze koniec jego męki, 'gdyż w chwilę później stanął przed nim Jaremka, zarumieniony,
z rozwianą czupryną i rozdętymi nozdrzami, podobny do małego poker texas hold em czupurnego jastrząbka,
i jął powtarzać z większą jeszcze niż poprzednio energią:
Żeby dziadzio był Bohunem!
Po wielu naleganiach i uroczystym przyrzeczeniu złożonym przez obydwóch chłopaków, że tym
razem będzie to titan poker na pewno ostatni raz, historia powtórzyła się znowu z całą dokładnością; po czym
już siedli we trzech na ławie i Jaremka począł nalegać:
Dziadziu! powiedzieć, kto był najmężniejszy!
Ty, ty! odrzekł staruszek.
poker I wyrosnę na rycerza?
Pewnie, że wyrośniesz, bo dobra w tobie krew żołnierska. Daj ci Boże, żebyś był do ojca podobny,
bo przy męstwie mniej byłbyś uprzykrzony... Rozumiesz?
Powiedzieć: ilu tata zabił?
Mało sto razy mówiłem! Prędzej byście liście na tej lipie policzyli niż tych wszystkich nieprzyjaciół,
którycheśmy obaj z waszym ojcem zgładzili.
strona 207 poprzednia strona strona 209 kolejna strona
poker |