texas holdem

strona 708
strona 718
strona 728
strona 738
strona 748
strona 758
strona 768
strona 778
strona 788


dupe

poker

czytasz strone nr 245




Zapraszamy do lektury ksi±żki będ±cej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - ksi±żka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org

– Nawet i małpie bym odpowiedział, gdyby do mnie z rozkazem przyszła – rzekł nosacz. – Słuchaj
więc wa¶ć i zakonotuj sobie nazwiska, je¶li ci głowy nie staje, aby spamiętać. To jest pan
Skrzetuski, ów zbarażczyk, i jego reguły pokera stryjeczny, Stanisław.
– Wielki Boże, co słyszę! – zakrzykn±ł Harasimowicz.
– To pan Zagłoba.
– Wielki Boże! co słyszę!...
– Je¶li¶ się waćpan tak skonfundował usłyszawszy moje nazwisko – rzekł Zagłoba – zrozum, jak
gratis poker nieprzyjaciele w polu musz± się konfundować.
– A to pan pułkownik Wołodyjowski – dokończył Charłamp.
– I to gło¶na szabla, a przy tym radziwiłłowska rzekł z ukłonem Harasimowicz. – Księciu panu
głowa pęka od roboty, ale bamba poker przecie dla takich rycerzy znajdzie czas, niezawodnie znajdzie... Tymczasem,
czym można służyć waszmo¶ciom? Cały zamek na usługi miłych go¶ci i piwniczka także.
– Słyszeli¶my o sławnych miodach kiejdańskich – rzekł pospiesznie poker online Zagłoba.
– A tak! – odrzekł Harasimawicz – sławne miody w Kiejdanach, sławne! Zaraz tu przy¶lę do
wyboru. Mam nadzieję, że waszmo¶ciowie dobrodzieje dłużej tu zabawicie.
– Po to my tu i przyjechali, żeby od boku księcia wojewody poker texas holdem nie odstępować – rzekł pan Stanisław.
– Chwalebna intencja waszmo¶ciów, tym chwalebniejsza, że takie ciężkie czasy id±.
To rzekłszy Harasimowiez skurczył się i stał się tak mały, jakby go łokieć ubyło.
– Co słychać? – pytał pan Charłamp. – S± jakie nowiny?
– Ksi±żę oka cał± noc nie zmrużył, bo przyjechało dwóch posłańców. ¬le słychać i coraz gorzej.

strona 244 poprzednia strona
strona 246 kolejna strona

poker