texas holdem

strona 1449
strona 1459
strona 1469
strona 1479
strona 1489
strona 1499
strona 1509
strona 1519
strona 1529


dupe

poker

czytasz strone nr 271




Zapraszamy do lektury książki będącej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - książka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org

– Do usług waszej książęcej mości.
– A chorągiew?
– Wedle rozkazu
– Pewni też to ludzie?
– W ogień, do piekła pójdą!
– To dobrze! Takich Ludzi mi potrzeba... i takich jak ty na wszystko gotowych... Ciągle to powtarzam,
że poker online na nikogo więcej niż na ciebie nie liczę.
– Wasza książęca mość! nie mogą się moje zasługi równać z zasługami starych żołnierzy, ale jeśli
mamy na nieprzyjaciół ojczyzny ruszyć, tedy Bóg widzi, nie pozostanę w tyle.
– Nie ujmuję ja starym celeb poker zasług – rzekł książę chociaż... mogą przyjść takie pericula, tak ciężkie
terminy, że i najwierniejsi się zachwieją.
– Niech ten zginie marnie, kto od osoby waszej książęcej mości w niebezpieczeństwie odstąpi!
Książę spojrzał bystro w bambapoker twarz Kmicica.
– A ty... nie odstąpisz?...
Młody rycerz zapłonął.
– Wasza książęca mość!...
– Co chcesz mówić?
– Wyspowiadałem się waszej książęcej mości ze wszystkich grzechów moich, i taka ich kupa, że
jeno ojcowskiemu sercu poker waszej książęcej mości zawdzięczam przebaczenie... Ale w tych wszystkich
grzechach jednego nie masz: niewdzięczności.
– Ani wiarołomstwa... Wyspowiadałeś się przede mną jak przed ojcem, a jam ci nie tylko jak ojciec
przebaczył, alem cię titan poker pokochał jak syna... którego Bóg mi nie dał i dlatego ciężko mi nieraz na
świecie. Bądźże mi przyjacielem!
To rzekłszy książę wyciągnął rękę, a młody rycerz uchwycił ją i bez wahania do ust przycisnął.
Milczeli obaj przez długą chwilę; nagle książę utkwił oczy w oczach Kmicica i rzekł:
– Billewiczówna tu jest!
Kmicic pobladł i począł jąkać coś niezrozumiale.

strona 270 poprzednia strona
strona 272 kolejna strona

poker