pokerczytasz strone nr 321
Zapraszamy do lektury książki będącej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - książka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org
Bóg to osądzi. Czekajcie. Znowu tam jakiś ruch. Część dragonii Charłampowej staje przy Węgrach.
Sama dobra szlachta w tym regimencie służy. Słyszycie, jak krzyczą?
Pułkowników! Pułkowników! wołały groźne głosy z podwórca.
poker texas hold em Panie Michale! na rany boskie, krzyknij im, żeby posłali po twoją chorągiew i po towarzystwo
pancerne i husarskie.
Cicho waść!
Zagłoba sam począł krzyczeć:
A poślijcie po resztę polskich chorągwi i pień zdrajców!
Cicho, poker waść!
Nagle, nie na podwórzu, ale na tyłach zamku zabrzmiała krótka urwana salwa muszkietów...
Jezus Maria! krzyknął Wołodyjowski.
Panie Michale, co to jest?
Rozstrzelali niezawodnie Stachowicza i dwóch oficerów, którzy poker poszli w deputacji mówił
gorączkowo Wołodyjowski. Nie może inaczej być!
Męko Pana naszego! Tedy żadnej klemencji nie można się spodziewać.
Huk wystrzałów zgłuszył dalszą rozmowę. Pan Michał chwycił konwulsyjnie za kratę i przycisnął
poker online do niej czoło, ale przez chwilę nic nie mógł dojrzeć prócz nóg szkockich piechurów ustawionych
tuż za oknem. Salwy muszkietów stały się coraz gęstsze, na koniec ozwały się i armaty. Su-
che uderzenia kul o ścianę nad piwnicą słychać titan poker było doskonale jakoby uderzenia gradu. Zamek
trząsł się w posadach.
Michale, zeskocz, zginiesz tam! zawołał Jan.
Za nic. Kule idą wyżej, a z armat właśnie w przeciwną stronę. Za nic nie zejdę.
I pan Wołodyjowski, chwyciwszy jeszcze silniej za kratę, wciągnął się cały we wgłębienie okna,
gdzie już nie potrzebował ramion Skrzetuskiego do podpory.
strona 320 poprzednia strona strona 322 kolejna strona
poker |