pokerczytasz strone nr 328
Zapraszamy do lektury książki będącej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - książka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org
Pozwól mi wasza książęca mość sercem, nie z musu sobie służyć, bo inaczej zwariuję!
Radziwiłł nie odrzekł nic. Kmicic klęczał, bladość i rumieńce przelatywały mu jak błyskawice
przez twarz. Widocznym było, że jeszcze chwila, poker a wybuchnie w straszliwy sposób.
Wstań! rzekł Radziwiłł.
Pan Andrzej wstał.
Umiesz bronić przyjaciół rzekł książę mam próbę, że i mnie będziesz umiał bronić i nie
odstąpisz nigdy. Jeno Bóg cię stworzył z saletry, poker texas holdem nie z mięsa, i bacz, abyś nie spłonął. Nie mogę ci
niczego odmówić. Słuchajże mnie: Stankiewicza, Mirskiego i Oskierkę chcę Szwedom do Birż
odesłać; niechże Skrze
tuscy dwaj i Wołodyjowski idą z nimi. Głów im tam nie pourywają, poker texas holdem a że czas wojny w spokoju
posiedzą, to lepiej.
Dziękuję waszej książęcej mości, ojcu mojemu! zakrzyknął pan Andrzej.
Powoli... rzekł książę. Uszanowałem twoją przysięgę aż nadto, teraz ty uszanuj moją...
Temu titan poker staremu szlachcicowi... zapomniałem, jak mu na przezwisko... temu ryczącemu diabłu, który
tu ze Skrzetuskimi przybył, zapisałem śmierć w duszy. On to pierwszy nazwał mnie zdrajcą, on o
wzięcie korupcji posądził, on podniecił party poker innych, bo może nie przyszłoby do tego oporu, gdyby nie
jego zuchwalstwo! (Tu książę uderzył pięścią w stół.) Pierwej śmierci, pierwej końca świata bym
się spodziewał, niż żeby kto mnie, Radziwiłłowi, śmiał do oczu zakrzyknąć: Zdrajca! Do oczu
wobec ludzi! Nie ma takiej śmierci, nie ma takich mąk, których by dość było za taką zbrodnię.
strona 327 poprzednia strona strona 329 kolejna strona
poker |