pokerczytasz strone nr 406
Zapraszamy do lektury książki będącej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - książka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org
Tu zwróciła się z wyrazem najwyższej pogardy do Kmicica.
Zwiążże nas, panie oficerze czy panie kacie, i przy koniach poprowadź, bo inaczej nie pojedziem!
Krew uderzyła do twarzy Kmicica; zdawało się przez chwilę, że bambapoker wybuchnie straszliwym
gniewem, lecz się przemógł.
Ach! mościa panno! odrzekł stłumionym ze wzruszenia głosem nie mam w twych oczach
łaski, skoro chcesz ze mnie uczynić zbója, zdrajcę i gwałtownika. Niech nas Bóg poker texas holdem sądzi, kto ma
słuszność: czy ja hetmanowi służąc, czy ty jak psa mnie poniewierając. Bóg ci dał urodę, ale serce
zawzięte i nieubłagane. Radaś sama przycierpieć, by komuś większą jeszcze boleść sprawić. Przebierasz
miarę, poker panno, jako żywo; przebierasz miarę, a to nic po tym!
Dobrze dziewka mówi! zakrzyknął pan miecznik, któremu nagle odwagi przybyło nie pojedziem
dobrowolnie!... Bierz nas waść dragonami.
Lecz Kmicic nie uważał na poker texas holdem niego wcale, tak był wzburzony i głęboko dotknięty.
Kochasz się w ludzkiej męce mówił dalej do Oleńki i zdrajcą mnie zakrzyknęłaś bez sądu,
racyj nie wysłuchawszy, nie pozwoliwszy mi słowa na własną obronę powiedzieć. poker Niech i tak będzie!...
Ale do Kiejdan pojedziesz... z wolą, bez woli, wszystko jedno! Tam moje intencje na jaw
wyjdą, tam poznasz, czyliś mnie słusznie skrzywdziła, tam ci sumienie powie, kto z nas czyim był
katem! Innej pomsty nie chcę. Bóg z tobą, ale takową muszę mieć. I niczego więcej już od cię nie
chcę, bo gięłaś łuk, pókiś go nie złamała.
strona 405 poprzednia strona strona 407 kolejna strona
poker |