texas holdem

strona 632
strona 642
strona 652
strona 662
strona 672
strona 682
strona 692
strona 702
strona 712


dupe

poker

czytasz strone nr 408




Zapraszamy do lektury książki będącej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - książka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org

Ratujcie, mości panowie bracia, wolność szlachecką!
– Nie bój się waść! – odparł Wołodyjowski – już dragoni tego kawalera w łykach, a ratunku on
więcej teraz od waćpana potrzebuje.
– A najwięcej księdza! – rzekł pan Zagłoba.
– Panie poker texas holdem kawalerze – mówił Wołodyjowski zwracając się do Kmicica – nie masz do mnie szczęścia,
bo ci drugi raz drogę zachodzę... Nie spodziewałeś się mnie?
– Tak jest – rzekł Kmicic – myślałem, żeś waść w ręku księcia.
– Właśniem z tych rąk się gratis poker wyśliznął... a to wiesz, że na Podlasie tędy droga... Ale mniejsza z
tym. Gdyś pierwszy raz tę pannę porwał, wyzwałem cię na szable... prawda?
– Tak jest – rzekł Kmicic sięgając mimo woli dłonią do głowy.
– Teraz inna sprawa. Wówczas bambapoker byłeś zabijaką, co się między szlachtą zwykle trafia i ostatniej
hańby nie przynosi... Dziś jużeś niegodzien, aby ci uczciwy człowiek pole dawał.
– A to czemu? – rzekł Kmicic.
I podniósł dumną głowę do góry, i począł patrzeć panu Wołodyjowskiemu texas holdem prosto w oczy.
– Boś zdrajca i renegat – odparł pan Wołodyjowski – boś żołnierzów zacnych, którzy się przy
ojczyźnie oponowali, jako kat wycinał, bo waszym to dziełem ta nieszczęsna kraina pod nowym
jarzmem jęczy!.” Krótko mówiąc: obieraj poker texas holdem śmierć, gdyż jako Bóg w niebie, twoja ostatnia godzina
nadeszła.
– Jakim to prawem chcecie mnie sądzić i egzekwować? – pytał Kmicic.
– Mości panie – odpowiedział poważnie Zagłoba – pacierz mów, zamiast nas o prawo pytać... A
jeśli masz co powiedzieć na swoją obronę, to mów prędko, bo żywej jednej duszy nie znajdziesz,
która by się za tobą ujęła.

strona 407 poprzednia strona
strona 409 kolejna strona

poker