texas holdem

strona 613
strona 623
strona 633
strona 643
strona 653
strona 663
strona 673
strona 683
strona 693


dupe

poker

czytasz strone nr 426




Zapraszamy do lektury książki będącej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - książka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org

Rzecz się już wyjaśniła, że to byli nie moi ludzie, ale
list z pogróżkami, który do mnie Pontus napisał, pozostał i tego listu mu nie daruję... Jest Pontus
szwagrem królewskim, ale to jeszcze wątpliwa, czy moim mógłby zostać i texas holdem czyby radziwiłłowskie
progi nie były dla niego za wysokie...
– Wasza książęca mość niech z samym królem, nie z jego sługami, traktuje.
– Tak chcę uczynić... I jeśli zgryzoty mnie nie zabiją, nauczę tego Szwedzika modestii... poker Jeśli
zgryzoty mnie nie zabiją, a bodaj czy się na tym skończy, bo mi tu cierniów ani boleści nikt nie
szczędzi... Ciężko mi! ciężko!... Kto by uwierzył, żem jest ten sam, który byłem pod Łojowem, pod
Rzeczycą, Mozyrem, Turowem, poker Kijowem i Beresteczkiem?... Cała Rzeczpo– spolita patrzyła jeno
we mnie i w Wiśniowieckiego jako w dwa słońca!... Wszystko drżało przed Chmielnickim, a on
drżał przede mną. I te same wojska, które w czasach powszechnej klęski od poker texas holdem wiktorii do wiktorii
wiodłem, dziś mnie opuściły i rękę na mnie, jako parrycydowie, podnoszą...
– Przecie nie wszyscy, bo są tacy, którzy w waszą książęcą mość jeszcze wierzą! – rzekł dość
porywczo Kmicic.
– Jeszcze wierzą... reguły pokera póki nie przestaną! – odpowiedział z goryczą Radziwiłł. – Wielka ichmościów
łaska!... Dałby Bóg, żebym się nią nie otruł... Sztych za sztychem każdy z was wbija we
mnie, choć niejednemu to na myśl nie przychodzi...
– Wasza książęca mość na intencje zważaj, nie na słowa.
– Dziękuję za radę... Odtąd pilnie będę zważał, jaką mi każden gemajna twarz pokazuje.

strona 425 poprzednia strona
strona 427 kolejna strona

poker