texas holdem

strona 100
strona 110
strona 120
strona 130
strona 140
strona 150
strona 160
strona 170
strona 180


dupe

poker

czytasz strone nr 457




Zapraszamy do lektury książki będącej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - książka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org

.. jakowej krzywdy nie doznali!...
– Bądź pewien. Ale to widzę, że ty tę dziewkę jeszcze miłujesz?
– Nie może być! – rzekł Kmicic. – Zali ja wiem!... Godzinę ją miłuję, godzinę nienawidzę...
Diabeł jeden wie! Skończyło się wszystko, titan poker jakom rzekł... jedna męka została... Nie chcę ja jej, ale
nie chcę, by ją inny brał... Wasza książęca mość niech tego nie dopuści... Sam nie wiem, co gadam...
Jechać mi, jechać jak najprędzej! Niech wasza książęca mość nie zważa na moje poker texas holdem słowa. Bóg
mi wróci rozum, jeno za bramę wyjadę...
– Rozumiem to, że póki z czasem afekt nie ostygnie, to choć się samemu nie chce, przecie parzy
myśl, że inny weźmie. Ale bądź o to spokojny, bo nikogo tu nie dopuszczę, a wyjechać stąd, party poker nie
wyjadą. Wkrótce wszędy pełno będzie obcego żołnierza i niebezpieczne!... Najlepiej ją do Taurogów
wyprawię, pod Tylżę, gdzie księżna bawi... Bądź spokojny, Jędrek!... Idź, gotuj się do drogi, a
przychodź do mnie na obiad...
Kmicic zasady pokera skłonił się i wyszedł, a Radziwiłł począł oddychać głęboko. Rad był z wyjazdu Kmicica.
Zostawała mu jego chorągiew i jego nazwisko, jako stronnika, a o osobę mniej dbał.
Owszem, Kmicic wyjechawszy mógł mu oddać znaczne posługi; w Kiejdanach zasady pokera ciężył mu już od
dawna. Hetman pewniejszym był go z daleka niż z bliska. Dzika fantazja i zapalczywość Kmicica
mogły lada chwila sprowadzić w Kiejdanach wybuch i zerwanie, nader niebezpieczne dla obydwóch.
Wyjazd usuwał niebezpieczeństwo.
– Jedźże, diable wcielony, i służ! – mruknął książę poglądając na drzwi, którymi odszedł chorąży
orszański.

strona 456 poprzednia strona
strona 458 kolejna strona

poker