pokerczytasz strone nr 458
Zapraszamy do lektury książki będącej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - książka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org
Następnie zawołał pazia i rozkazał prosić do siebie Ganchofa.
Obejmiesz chorągiew Kmicicową rzekł mu i komendę nad całą jazdą. Kmicic wyjeżdża.
Przez zimną twarz Ganchofa przebiegł jakoby błysk radości. Omijała go misja, poker ale spotykała
wyższa szarża.
Skłonił się więc w milczeniu i rzekł:
Wierną służbą za łaskę waszej książęcej mości się wypłacę!
Po czym wyprostował się i czekał.
-A,co powiesz więcej? rzekł książę.
Wasza książęca poker mość! przyjechał tu dziś rano szlachcic z Wiłkomierza, który przywiózł wieść,
że I pan Sapieha na waszą książęcą mość z wojskami ciągnie.
Radziwiłł drgnął, lecz w mgnieniu oka opanował wrażenie.
Możesz odejść! rzekł do Ganchofa.
poker texas holdem Po czym zamyślił się głęboko.
KONIEC ROZDZIAŁU
ROZDZIAŁ XXIV
Kmicic zajął się bardzo czynnie przygotowaniami do drogi oraz wyborem ludzi, którzy mieli mu
towarzyszyć, postanowił poker bowiem nie jechać bez pewnej asystencji, raz dla bezpieczeństwa własnego,
a po wtóre, dla powagi swojej poselskiej osoby. Pilno mu było, więc chciał ruszyć tegoż jeszcze
dnia na noc lub jeśliby słota nie ustała, nazajutrz rano. poker online Ludzi wynalazł wreszcie sześciu pewnych,
którzy dawniej jeszcze pod nim służyli, w tych lepszych czasach, gdy się przed przyjazdem do Lubicza
pod Chowańskim uwijał, starych zabijaków orszańskich, gotowych iść za nim choćby na kraj
świata. Sama to była szlachta i bojarowie putni, ostatnie resztki potężnej niegdyś watahy, przez
Butrymów wyciętej.
strona 457 poprzednia strona strona 459 kolejna strona
poker |