texas holdem

strona 195
strona 205
strona 215
strona 225
strona 235
strona 245
strona 255
strona 265
strona 275


dupe

poker

czytasz strone nr 549




Zapraszamy do lektury książki będącej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - książka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org

– Mości Kiemlicz – rzekł – gdzie tu najbliżej stoją te chorągwie, które się przeciw księciu
wojewodzie wileńskiemu zbuntowały?
Stary począł mrugać podejrzliwie oczyma.
– Czy wasza miłość chce do nich jechać?
– Jać nie proszę, poker texas hold em byś pytał, jeno byś odpowiadał.
– Mówią, że w Szczuczynie jedna chorągiew stanie na kwaterach, ta, która ostatnio tędy ze
Żmudzi przechodziła.
– Kto mówił?
– Sami ludzie spod chorągwi.
– Kto ją prowadził?
– Pan Wołodyjowski.
zasady pokera – To dobrze. Wołaj mi Soroki!
Stary wyszedł i po chwili wrócił, z wachmistrzem.
– A listy znalazły się? – pytał Kmicic.
– Nie ma, panie pułkowniku – odpowiedział Soroka.
Kmicic strzepnął palcami.
– Ej, bieda! bieda! Możesz party poker odejść, Soroka. Za te listy, żeście pogubili, warciście wisieć. Możesz
odejść. Mości Kiemlicz, masz tu na czym pisać?
– Bodaj, że się znajdzie – odparł stary.
– Choćby ze dwie karty i piór.
Stary zniknął we drzwiach komory, która reguły pokera widocznie była składem wszelkiego rodzaju rzeczy,
ale szukał długo. Kmicic tymczasem chodził po izbie rozmawiał sam ze sobą.
– Czy listy są, czy ich nie ma (mówił), hetman nie wie, że zginęły, i będzie się bał, żebym ich
nie opublikował. poker texas holdem Mam go w ręku... chytrość na chytrość! Zagrożę mu, że wojewodzie witebskiemu
poślę. Tak jest! W Bogu nadzieja, że się tego zlęknie.
Dalsze rozmyślania przerwał mu stary Kiemlicz, który wyszedłszy z komory, rzekł:
– Kart jest trzy, ale nie ma piór i inkaustu.
– Nie ma piór? A ptactwa tu jakowego nie ma w lesie? Choćby z rusznicy ustrzelić.

strona 548 poprzednia strona
strona 550 kolejna strona

poker