pokerczytasz strone nr 55
Zapraszamy do lektury książki będącej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - książka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org
Obce Oleńce
uczucie nienawiści poczęło ją opanowywać jak parzący ogień.
Lecz w tej rozterce wzrastała zarazem z każdą chwilą uraza i do pana Kmicica.
Wstyd! sromota! szeptała do się dziewczyna zbladłymi usty. Co wieczora poker wracał ode mnie
do dziewek czeladnych!...
I czuła się sama upokorzona. Nieznośne brzemię tamowało jej oddech w piersiach.
Mroczyło się na dworze. Panna Aleksandra chodziła po izbie pospiesznym krokiem i w duszy
wrzało celeb poker jej ciągle. Nie była to natura zdolna znosić prześladowania losu i nie bronić się im. Rycerska
krew krążyła w tej dziewczynie. Chciałaby natychmiast rozpocząć walkę z tą zgrają złych duchów
natychmiast! AIe co jej pozostaje!... poker Nic! jeno łzy i prośba, by pan Andrzej rozpędził na
cztery wiatry tych hańbiących kompanionów. A jeśli tego uczynić nie zechce?...
Jeśli nie zechce...
I nie śmiała jeszcze myśleć o tym.
Rozmyślania panienki przerwał poker pachołek, któren wniósł naręcz jałowcowych drewek do kominka
i rzuciwszy je wedle trzonu, począł wygarniać węgle spod starego popiołu. Nagłe postanowienie
przyszło do głowy Oleńce.
Kostek! rzekła siędziesz mi zaraz poker na koń i pojedziesz do Lubicza. Jeśli pan już wrócił,
proś, żeby tu przyjechał, a jeśli go nie masz, to niech włódarz, stary Znikis, siada z tobą i wraz do
mnie przybywa a żywo!
Chłopak rzucił szczypek smolnych na węgle, przysypał je pniakami suchego jałowcu i skoczył
ku drzwiom.
Jasne płomienie poczęły huczeć i strzelać w kominie.
strona 54 poprzednia strona strona 56 kolejna strona
poker |