texas holdem

strona 1145
strona 1155
strona 1165
strona 1175
strona 1185
strona 1195
strona 1205
strona 1215
strona 1225


dupe

poker

czytasz strone nr 559




Zapraszamy do lektury książki będącej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - książka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org

– Wasza miłość – rzekł – musi całą Rzeczpospolitę przejechać, by się do króla jegomości dostać.
Nic to jeszcze komendy szwedzkie, bo miasta można omijać i lasami jechać... Ale gorsze
to, że i po lasach, jako zwyczajnie bambapoker w niespokojnym czasie, pełno kup swawolnych, które podróżnych
napastują, a wasza miłość ludzi ma mało...
– Pojedziesz ze mną, panie Kiemlicz, razem z synami i z ludźmi, których masz, to będzie nas
więcej.
– Wasza miłość gratis poker rozkaże, to i pojadę, ale jam człek ubogi. Jedna nędza u nas, więcej nic. Jakże
mnie to onej chudoby i dachu nad głową ustąpić?
– Co uczynisz, to się opłaci, a i dla was lepiej głowy stąd unieść, póki jeszcze na karkach siedzą.
poker – Wszyscy Święci Pańscy!... Co wasza miłość mówi?... co?... Jak to?... Co mnie niewinnemu
tu grozi? Komu my w drogę wchodzim?...
Na to pan Andrzej:
– Znają was tu, hultaje! Mieliście kolokację z Kopystyńskim i usiekliście gratis poker go, potem zbiegliście
przed sądami i służyliście u mnie; potem uprowadziliście mi tabunek zdobyczny...
– Jako żywo! Panno można! – zakrzyknął stary.
– Czekaj i milcz! Potem wróciliście do starego legowiska i poczęliście poker grasować w okolicy
jako zbóje, konie i łup wszędy biorąc. Nie wypieraj się, bo ja nie twój sędzia, a sam najlepiej
wiesz, jeżeli prawdę mówię... Bierzecie konie Zołtareńkowym, to dobrze, bierzecie Szwedom, to
dobrze. Jak was złapią, to i ze skóry złupią, ale to ich rzecz.
– Godzi się to, godzi, bo nieprzyjaciołom tylko bierzem – rzekł stary.

strona 558 poprzednia strona
strona 560 kolejna strona

poker