texas holdem

strona 1031
strona 1041
strona 1051
strona 1061
strona 1071
strona 1081
strona 1091
strona 1101
strona 1111


dupe

poker

czytasz strone nr 576




Zapraszamy do lektury ksi±żki będ±cej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - ksi±żka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org

Id±cy na czele, chłop olbrzymi, stukał drewnian± nog± w luĽne deski, którymi izba była wyłożona.
Kmicic spojrzał nań i serce zabiło mu w piersiach.
Był to Józwa Butrym, zwany Beznogim.
– A gdzie gospodarz? – spytał stan±wszy reguły pokera na ¶rodku izby.
– Jestem! – odrzekł karczmarz – do usług waszmo¶ci.
– Dla koni obrok!
– Nie ma u mnie obroków, chyba ci panowie użycz±.
To rzekłszy karczmarz wskazał na Rzędziana i koniuchów.
– Czyi to ludzie? – spytał Rzędzian.
poker – A kto¶ waćpan sam?
– Starosta z W±soszy.
Rzędziana, jako dzierżawcę starostwa, zwali zwykle wła¶ni jego ludzie starost± i on się sam
tak nazywał w ważniejszych okazjach.
Ale Józwa Butrym zmieszał się widz±c, z jak wysok± osob± celeb poker ma do czynienia, więc zdj±ł
czapkę i rzekł łagodnym tonem:
– Czołem, wielmożny panie... Po ciemku nie można godno¶ci rozeznać.
– Czyi ludzie? – powtórzył Rzędzian bior±c się w boki.
– Laudańscy, z chor±gwi dawniej billewiczowskiej, poker texas hold em a dzi¶ pana Wołodyjowskiego.
– Dla Boga! to pan Wołodyjowski jest w Szczuczynie?
– Osob± swoj± i z innymi pułkownikami, którzy ze Żmudzi przyszli.
– Bogu chwała, Bogu chwała! – powtórzył uradowany pan starosta. – A jacyż to pułkownicy
celeb poker s± z panem Wołodyjowskim?
– Był pan Mirski – mówił Butrym – ale go szlag po drodze trafił, a jest pan Oskierko, pan
Kowalski, dwóch panów Skrzetuskich.
– Jakich Skrzetuskich? – zakrzykn±ł Rzędzian. – Zali jeden z nich nie pan Skrzetuski z Burca?
– Tego nie wiem sk±d – odparł Butrym – jeno wiem, że to jest pan Skrzetuski zbarażczyk.

strona 575 poprzednia strona
strona 577 kolejna strona

poker