texas holdem

strona 1316
strona 1326
strona 1336
strona 1346
strona 1356
strona 1366
strona 1376
strona 1386
strona 1396


dupe

poker

czytasz strone nr 579




Zapraszamy do lektury książki będącej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - książka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org

Ale nie! Szedł śmiele, nie
bacząc, że przed sądem bożym stanie. Taka już natura zatwardziała. A gdym mu doradził, żeby
się choć przeżegnał, to mi odrzekł: „Stul gębę, pachołku, nie twoja sprawa!” Postawiliśmy go
tedy za wsią, pod gruszą, i już celeb poker począłem komendę, kiedy pan Zagłoba, który szedł z nami, kazał
go obszukać, czyli jakich papierów przy nim nie ma. Jakoż znalazł się list. Powiada pan Zagłoba:
„Poświeć!” – i zaraz do czytania. Ledwie zaczął czytać, kiedy to się nie porwie za głowę:
poker „Jezus Maria! dawaj go na powrót do dwora!” Sam skoczył na konia i pojechał, a my go odprowadzili
w tej myśli, że go każą jeszcze przypiec przed śmiercią, żeby języka od niego zasięgnąć.
Ale gdzie tam! Puścili zdrajcę wolno. Nie moja głowa wchodzić poker w to, co tam wyczytali, ale ja
bym go nie był puścił.
– Cóż w tych listach było? – pytał dzierżawca z Wąsoszy.
– Nie wiem, co było; miarkuję tylko, że musieli być jeszcze różni oficyjerowie w rękach księcia
wojewody, których zaraz by kazał gratis poker rozstrzelać, gdyby mu Kmicica rozstrzelali. A przy tym,
może się nasz pułkownik i łez panny Billewiczówny ulitował, bo podobno przez ręce leciała, że
ledwie mogli jej docucić... A wszelako... nie śmiem ja mówić, ale źle się stało, bo co ten człowiek
poker złego naczynił, tego by się sam Lucyper nie powstydził. Cała Litwa na niego płacze, a co
wdów, co sierot, co ubóstwa na niego narzeka. Bogu tylko wiadomo! Kto jego zgładzi, będzie
miał zasługę w niebiesiech i przed ludźmi, jakoby psa wściekłego zabił!
Tu rozmowa przeszła znowu na pana Wołodyjowskiego, na panów Skrzetuskich, na chorągwie
stojące na Podlasiu.

strona 578 poprzednia strona
strona 580 kolejna strona

poker