pokerczytasz strone nr 579
Zapraszamy do lektury książki będącej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - książka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org
Ale nie! Szedł śmiele, nie
bacząc, że przed sądem bożym stanie. Taka już natura zatwardziała. A gdym mu doradził, żeby
się choć przeżegnał, to mi odrzekł: Stul gębę, pachołku, nie twoja sprawa! Postawiliśmy go
tedy za wsią, pod gruszą, i już celeb poker począłem komendę, kiedy pan Zagłoba, który szedł z nami, kazał
go obszukać, czyli jakich papierów przy nim nie ma. Jakoż znalazł się list. Powiada pan Zagłoba:
Poświeć! i zaraz do czytania. Ledwie zaczął czytać, kiedy to się nie porwie za głowę:
poker Jezus Maria! dawaj go na powrót do dwora! Sam skoczył na konia i pojechał, a my go odprowadzili
w tej myśli, że go każą jeszcze przypiec przed śmiercią, żeby języka od niego zasięgnąć.
Ale gdzie tam! Puścili zdrajcę wolno. Nie moja głowa wchodzić poker w to, co tam wyczytali, ale ja
bym go nie był puścił.
Cóż w tych listach było? pytał dzierżawca z Wąsoszy.
Nie wiem, co było; miarkuję tylko, że musieli być jeszcze różni oficyjerowie w rękach księcia
wojewody, których zaraz by kazał gratis poker rozstrzelać, gdyby mu Kmicica rozstrzelali. A przy tym,
może się nasz pułkownik i łez panny Billewiczówny ulitował, bo podobno przez ręce leciała, że
ledwie mogli jej docucić... A wszelako... nie śmiem ja mówić, ale źle się stało, bo co ten człowiek
poker złego naczynił, tego by się sam Lucyper nie powstydził. Cała Litwa na niego płacze, a co
wdów, co sierot, co ubóstwa na niego narzeka. Bogu tylko wiadomo! Kto jego zgładzi, będzie
miał zasługę w niebiesiech i przed ludźmi, jakoby psa wściekłego zabił!
Tu rozmowa przeszła znowu na pana Wołodyjowskiego, na panów Skrzetuskich, na chorągwie
stojące na Podlasiu.
strona 578 poprzednia strona strona 580 kolejna strona
poker |