pokerczytasz strone nr 617
Zapraszamy do lektury książki będącej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - książka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org
Nie ma wiwendy, dobrze!
znajdziemy jej dość w pruskich gumnach!
Matko Boska! zakrzyknął w uniesieniu Rzędzian. Wasza wielmożność już i koronowanym
głowom zdzierży.
Zaraz do niego napiszę: Mości elektorze! Dość kota ogonem celeb poker odwracać! Dość wykrętów i
mitręgi! Wychodź przeciw Szwedom, a nie, to jaw odwiedziny do Prus przyjadę. Nie może inaczej
być... Inkaustu, piór, papieru! Rzędzian, pojedziesz z pismem!
Pojadę! rzekł dzierżawca z Wąsoszy, uradowany titan poker nową godnością.
Lecz nim przygotowano panu Zagłobie inkaust, pióra i papier, krzyki wszczęły się przed domem
i tłumy żołnierzy zaczerniały przed oknami. Jedni krzyczeli: vivat! drudzy hałłakowali
po tatarsku. Zagłoba z towarzyszami titan poker wyszedł zobaczyć, co się dzieje.
Pokazało się, że prowadzą owe oktawy, o których pan Zagłoba wspominał, a których widok
rozradował teraz serca żołnierskie.
Pan Stępalski, gubernator białostocki, przystąpił do pana Zagłoby i przemówił:
poker texas hold em Jaśnie wielmożny regimentarzu! Od czasu jak nieśmiertelnej pamięci pan marszałek Wielkiego
Księstwa Litewskiego zapisał dobra białostockie na utrzymanie zamku tykocińskiego, ja,
będąc tychże dóbr gubernatorem, wiernie i poczciwie party poker wszelkie czynsze na pożytek tegoż zamku
obracałem, czego i rejestrami mogę przed całą Rzeczpospolitą dowieść. Tak przeszło dwadzieścia
lat pracując, opatrywałem on zamek w prochy, działa i spyżę, mając to sobie za święty obowiązek,
aby każdy grosz tam szedł, dokąd jaśnie wielmożny marszałek Wielkiego Księstwa Litewskiego
iść mu nakazał.
strona 616 poprzednia strona strona 618 kolejna strona
poker |