texas holdem

strona 594
strona 604
strona 614
strona 624
strona 634
strona 644
strona 654
strona 664
strona 674


dupe

poker

czytasz strone nr 626




Zapraszamy do lektury książki będącej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - książka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org

Żołnierze, odwracając się od światła, patrzyli w ciemność, w stronę Bobrownik.
Niektórzy wołali, że słyszą już chrzęst i tętent.
Wtem w ciemnościach rozległy się z daleka strzały muszkietów. Pan Zagłoba porwał za połę
bamba poker pana Skrzetuskiego.
– Ogień rozpoczynają! – rzekł niespokojnie.
– Na wiwaty – odparł Skrzetuski.
Po strzałach rozległy się okrzyki radosne. Nie było co dłużej wątpić; w minutę później nadbiegło
na spienionych koniach zasady pokera kilkunastu jeźdźców wołając:
– Pan Sapieha! pan wojewoda witebski!
Zaledwie to usłyszeli żołnierze, gdy jak wezbrana rzeka płynęli z wałów i biegli naprzeciw
wrzeszcząc tak, że ktoś, co by słyszał z dala te głosy, mógłby bambapoker mniemać, że to wycinanego w pień
miasta wrzaski.
Zagłoba, siadłszy na koń, wyjechał także na czele pułkowników przed wały, przybrany we
wszystkie oznaki swej godności: pod buńczukiem, z buławą i czaplim piórem przy czapce.
celeb poker Po chwili pan wojewoda witebski wjechał w krąg światła na czele swych oficerów, mając i
pana Wołodyjowskiego przy boku. Był to człowiek już w wieku poważnym, średniej tuszy, o
twarzy nie pięknej, ale rozumnej i dobrotliwej. zasady pokera Wąsy miał już siwe, równo nad górną wargą
przystrzyżone, i takąż niewielką bródkę, co czyniło go podobnym do cudzoziemca, choć się po
polsku ubierał. Jakkolwiek wielu dziełami wojennymi wsławiony, wyglądał więcej na statystę
niż na wojownika; ci, którzy go bliżej znali, mówili też, że w obliczu pana wojewody Minerwa
nad Marsem przemaga.

strona 625 poprzednia strona
strona 627 kolejna strona

poker