pokerczytasz strone nr 64
Zapraszamy do lektury książki będącej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - książka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org
Napijmy się gorzałki, bo zimno! rzekł Kokosiński.
Nie zawadzi! odparł chór jednogłośny.
Zsiedli z koni, zostawili je u słupów, a sami weszli do szynkownej izby, ogromnej i ciemnej.
Zastali tu moc ludzi. Szlachta, siedząc zasady pokera na ławach lub stojąc gromadkami przed szynkwasem, popijała
piwo grzane, a niektórzy krupniczek warzony z masła, miodu, wódki i korzeni. Sami to byli
Butrymowie, chłopy duże, ponure i tak małomówne, że w izbie prawie nie słychać było poker texas hold em gwaru.
Wszyscy ubrani w szare kapoty z samodziału albo rosieńskiego pakłaku, podbite baranami, w pasy
skórzane, przy szablach w czarnych żelaznych pochwach; przez tę jednostajność ubioru czynili
pozór wojska. Ale byli to po części poker online ludzie starzy, od lat sześćdziesięciu, lub wyrostkowie, do dwudziestu.
Ci dla omłotów zimowych w domach zostali; reszta, mężczyźni w sile wieku, ruszyli do
Rosień.
Ujrzawszy orszańskich kawalerów odsunęli się trochę od szynkwasu poker i poczęli im się przypatrywać.
Piękny moderunek żołnierski podobał się tej wojowniczej szlachcie; czasem też który słowo
puścił. To z Lubicza? Tak, pana Kmicicowa kompania! To ci? A jakże!
Kawalerowie pili gorzałkę, poker texas hold em ale krupniczek zbyt pachniał. Zwietrzył go pierwszy Kokosiński i
kazał dać. Obsiedli tedy stół, a gdy przyniesiono dymiący saganek, poczęli pić spoglądając na izbę,
na szlachtę i przymrużając oczy, bo w izbie było ciemnawo. Okna śnieg zasuł, a długi, niski otwór
gruby, w której palił się ogień, pozasłaniały całkiem jakieś figury plecami ku izbie odwrócone.
strona 63 poprzednia strona strona 65 kolejna strona
poker |