pokerczytasz strone nr 65
Zapraszamy do lektury książki będącej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - książka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org
Kiedy już krupnik począł krążyć w żyłach kawalerów, roznosząc po ich ciałach ciepło przyjemne,
ożywiły im się zaraz humory, strapione po przyjęciu w Wodoktach, i Zend począł nagle krakać
jak wrona, tak dokładnie, że wszystkie twarze zwróciły gambling affiliates się ku niemu.
Kawalerowie śmieli się, szlachta poczęła się zbliżać, rozweselona, zwłaszcza młodsi, potężni
wyrostkowie o szerokich barach i pucołowatych policzkach. Siedzące przy grubie przed ogniem
postacie odwróciły się ku izbie i Rekuć poker pierwszy dostrzegł, iż były to niewiasty.
A Zend zamknął oczy i krakał, krakał nagle przestał, i po chwili obecni usłyszeli głos duszonego
przez psy zająca; zając beczał w ostatniej agonii, co-raz słabiej, ciszej, potem zawrzasnął rozpaczliwie
poker texas holdem i zamilkł na wieki a na jego miejscu rogacz odezwał się potężnie, jak z rykowiska.
Butrymowie stali zdumieni, chociaż Zend już przestał. Spodziewali się jeszcze co usłyszeć, ale
tymczasem usłyszeli tylko piskliwy głos Rekucia:
Sikorki poker texas holdem siedzą wedle gruby!
A prawda! rzekł Kokosiński przysłaniając oczy ręką.
Jako żywo! przywtórzył Uhlik jeno w izbie tak ciemno, żem nie mógł rozeznać.
Ciekaw jestem, co one tu robią?
Może na tańce przychodzą.
A poczekajcie, poker texas hold em spytam! rzekł Kokosiński.
I podniósłszy głos pytał:
Miłe niewiasty, a cóże tam czynicie wedle gruby?
Nogi grzejem! ozwały się cienkie głosy.
Wówczas kawalerowie wstali i zbliżyli się do ogniska. Siedziało przy nim na długiej ławie z
dziesięć niewiast, starszych i młodszych, trzymających bose nogi na klocu leżącym wedle ognia.
strona 64 poprzednia strona strona 66 kolejna strona
poker |