pokerczytasz strone nr 654
Zapraszamy do lektury książki będącej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - książka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org
Krótko mówiąc, wasza książęca mość mi nie gróź, bo się nie boję.
Bogusław dojrzał widocznie błyskawice gniewu migocące na twarzy Janusza, zbliżył się więc
szybko.
O co idzie? rzekł stawając między rozmawiającymi.
poker Powiedziałem panu hetmanowi odparł z rozdrażnieniem miecznik że wolę więzienie w
Taurogach niż w Kiejdanach.
W Taurogach nie masz więzienia, jest jeno dom mój, w którym waszmość będziesz jako u
siebie. Wiem, że poker texas holdem hetman chce widzieć w waszmości zakładnika, ja widzę tylko miłego gościa.
Dziękuję waszej książęcej mości odpowiedział miecznik.
To ja dziękuję waszmości. Trąćmy się i wypijmy razem, bo mówią, że przyjaźń trzeba zaraz
gambling affiliates podlać, aby nie zwiędła w zarodku.
To rzekłszy zawiódł Bogusław pana miecznika do stołu i poczęli się trącać a przypijać do siebie
często gęsto.
W godzinę później miecznik wracał nieco chwiejnym krokiem do swej izby powtarzając poker półgłosem:
Ludzki pan! Zacny pan! Uczciwszego z latarnią nie znaleźć... Złoto! złoto szczere... Chętnie
krwi bym dla niego utoczył.
Tymczasem bracia zostali sam na sam. Mieli ze sobą jeszcze do pogadania, a przy tym celeb poker i listy
przyszły jakieś, po które wysłali pazia, aby je od Ganchofa przyniósł.
Oczywiście rzekł Janusz nie masz w tym i słowa prawdy, coś o Kmicicu mówił?
Oczywiście... Sam wiesz najlepiej. Ale co? Przyznaj! Nie miał Mazarin słuszności? Za jednym
zachodem zemścić się okrutnie nad wrogiem i uczynić wyłom w tej ślicznej fortecy.
strona 653 poprzednia strona strona 655 kolejna strona
poker |