texas holdem

strona 1544
strona 1554
strona 1564
strona 1574
strona 1584
strona 1594
strona 1604
strona 1614
strona 1624


dupe

poker

czytasz strone nr 727




Zapraszamy do lektury książki będącej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - książka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org

– A to mi się podobasz! – zakrzyknął pan Piotr Czarniecki. – Można by grzeczną partię zebrać...
Tu Śląsk niedaleko i zaraz by się żołnierzów nazbierało. Starszyzna, jako i stryj mój, słowo
dali, ale prostych nawet o nie nie pytano. poker online Siła by ich można mieć na pierwsze zawołanie!
– I dobry przykład innym by się dało! – rzekł z zapałem Kmicic. – Ja mam też garść ludzi...
Obaczyłbyś ich waćpan przy robocie!
– Bo... bo... – rzekł pan Piotr – jak mi Bóg miły!... bambapoker Dajże pyska!
– A daj i ty! – rzekł Kmicic.
I niewiele myśląc rzucili się sobie w objęcia.
Przechodził właśnie ksiądz Kordecki i widząc, co się stało, począł ich błogosławić, oni zaś
wyznali mu zaraz, o co się umówili. Ksiądz bambapoker jeno uśmiechnął się spokojnie i poszedł dalej, rzekłszy
do samego siebie:
– Choremu zdrowie poczyna wracać.
Do wieczora ukończono przygotowania i twierdza była zupełnie do obrony gotowa. Niczego
jej nie brakło: ni zapasów, ni poker texas holdem prochów, ni dział, jeno murów dostatecznie silnych i licznej załogi.
Częstochowa, a raczej Jasna Góra, jakkolwiek z natury i sztuką wzmocniona, liczyła się do
pomniejszych i słabszych fortec Rzeczypospolitej. A co do załogi, można celeb poker było mieć na zawołanie
tylu ludzi, ilu by kto chciał, ale księża umyślnie nie przeciążali murów załogą, by zapasów na
dłużej starczyło.
Przeto byli i tacy, zwłaszcza między puszkarzami Niemcami, którzy byli przekonani, że Częstochowa
się nie obroni.
Głupi! Mniemali, że jej nic więcej prócz murów nie broni, i nie wiedzieli, co to są serca wiarą
natchnięte.

strona 726 poprzednia strona
strona 728 kolejna strona

poker