texas holdem

strona 1658
strona 1668
strona 1678
strona 1688
strona 1698
strona 1708
strona 1718
strona 1728
strona 9


dupe

poker

czytasz strone nr 73




Zapraszamy do lektury ksi±żki będ±cej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - ksi±żka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org

„Brzuchy mamy puste – mówili – co nam czynić?” Kazałem
burmistrzowi, by się stawił. Namy¶lał się długo, ale wreszcie przyszedł z trzema innymi.
Kiedy to nie zaczn± płakać: „Niechby już i asygnacji nie dawali – prawi± – ale poker texas holdem czemu bij±, czemu
miasto pal±? Je¶ć i pić byliby¶my dali za dobre słowo, ale oni chcieli słoniny, miodów, specjałów, a
my sami, ubodzy ludzie, tego nie mamy. Prawem się będziem bronić, a wasza mo¶ć przed s±dem za
swoich celeb poker żołnierzów odpowiesz.”
– Bóg waćpana będzie błogosławił – zawołała Oleńka – je¶li¶ sprawiedliwo¶ć, jako się godzi,
uczynił!
– Je¶lim uczynił?...
Tu pan Andrzej skrzywił się jak student, który ma się do winy przyznać, poker i czuprynę pocz±ł ręk±
na czoło nagarniać.
– Mój królu! – zawołał wreszcie żałosnym głosem – mój klejnocie!... nie gniewaj się na mnie...
– Cóże¶ znów waćpan uczynił? – pytała niespokojnie Oleńka.
– Kazałem dać po sto poker batożków burmistrzowi i radnym! -– wyrecytował jednym tchem pan Andrzej.
Oleńka nie odrzekła nic, jeno ręce wsparła na ko
lanach, głowę spu¶ciła na piersi i pogr±żyła się w milczeniu.
– Zetnij szyję! – wołał Kmicic – ale poker texas holdem nie gniewaj się!... Jeszczem wszystkiego nie wyznał...
– Jeszcze? – jęknęła panna.
– Bo to oni potem posłali do Poniewieża o pomoc. Przyszło sto głupich pachołków z oficyjerami.
Tych przepłoszyłem, a oficyjerów... na Boga, nie gniewaj się!... kazałem gołych pognać kańczugami
po ¶niegu, tak jakem raz panu Tumgratowi w Orszańskiem uczynił...

strona 72 poprzednia strona
strona 74 kolejna strona

poker