pokerczytasz strone nr 74
Zapraszamy do lektury książki będącej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - książka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org
Billewiczówna podniosła głowę; surowe jej oczy pałały gniewem, a purpura wystąpiła na policzki.
Waćpan nie masz wstydu i sumienia! rzekła. Kmicic spojrzał zdziwiony, zamilkł na
chwilę, po czym spytał zmienionym głosem:
Prawdęli poker mówisz czy udajesz?
Prawdę mówię, że hajdamaki godny to uczynek, nie kawalera!... Prawdę mówię, bo mi reputacja
waćpana na sercu leży, bo mi wstyd, żeś ledwie przyjechał, już cię całe obywatelstwo ma za
gwałtownika i palcami ukazuje!...
titan poker Co mi tam wasze obywatelstwo! Dziesięciu chałup jeden pies strzeże i jeszcze niewiele ma
roboty.
Ale nie masz infamii na tych chudopachołkach, nie masz hańby na niczyim imieniu. Nikogo tu
sądy ścigać nie będą prócz waćpana!
poker texas holdem Ej, niechże cię o to głowa nie boli. Każdy sobie pan w naszej Rzeczypospolitej, kto jeno ma
szablę w garści i lada jaką partię zebrać potrafi. Co mi uczynią? kogo ja się tu boję?
Jeśli waćpan nikogo się nie boisz, to wiedz o tym, poker że ja się boję gniewu bożego... i łez ludzkich
się boję, i krzywd! A hańbą z nikim dzielić się nie chcę; chociażem niewiasta słaba, przecie mi
miła cześć imienia może więcej niż niejednemu, który się kawalerem powiada.
Na Boga! poker nie groźże mi rekuzą, bo mnie jeszcze nie znasz...
O, wierzę, że i mój dziad waćpana nie znał!
Oczy Kmicica poczęły skry sypać, ale i w niej się rozigrała krew billewiczowska.
Rzucaj się waćpan, zgrzytaj! mówiła śmiało dalej jać się nie ulęknę, chociażem sama, a
waść masz całą chorągiew rozbójników pod sobą; niewinność moja mnie broni!.
strona 73 poprzednia strona strona 75 kolejna strona
poker |