pokerczytasz strone nr 797
Zapraszamy do lektury książki będącej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - książka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org
Miller zgodził się bez wahania.
Tymczasem w definitorium obradowano istotnie do późna w nocy.
Jakkolwiek Miller starym był i wytrawnym wojownikiem, jakkolwiek nie było może w całej
armii szwedzkiej jenerała, który by więcej bamba poker układów od tego Poliocertes z rozmaitymi miastami
prowadził, jednakże biło mu serce niespokojnie, gdy następnego ranka ujrzał dwa białe habity
zbliżające się do kwatery, którą zajmował.
Byli to nie ci sami ojcowie; przodem szedł poker ksiądz Maciej Błeszyński, lektor filozofii, niosąc
pismo z pieczęcią; za nim postępował ojciec Zachariasz Małachowski, z rękami skrzyżowanymi
na piersiach, ze spuszczoną głową i z twarzą lekko pobladłą.
Jenerał przyjął ich w poker otoczeniu sztabu i wszystkich znamienitych pułkowników, i odpowiedziawszy
uprzejmie na pokorny ukłon ojca Błeszyńskiego, wyjął mu szybko list z ręki, rozerwał
pieczęcie i począł czytać.
Lecz wnet strasznie zmieniła się twarz gambling affiliates jego: fala krwi uderzyła mu do głowy, oczy wyszły na
wierzch, kark napęczniał, i straszliwy gniew zjeżył mu włosy pod peruką. Przez chwilę mowę
nawet mu odjęło, ręką tylko wskazał na list księciu Heskiemu, który przebiegł go oczyma poker online i
zwróciwszy się do pułkowników rzekł spokojnie:
Oświadczają mnisi tylko tyle, że dopóty nie mogą się wyrzec Jana Kazimierza, dopóki prymas
nowego króla nie ogłosi, czyli, inaczej mówiąc; nie chcą uznać Karola Gustawa.
Tu rozśmiał się książę Heski, Sadowski utkwił szyderczy wzrok w Millerze, a Wrzeszczowicz
począł brodę szarpać z wściekłością.
strona 796 poprzednia strona strona 798 kolejna strona
poker |