pokerczytasz strone nr 83
Zapraszamy do lektury książki będącej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - książka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org
Piąty z kolei
leżał olbrzymi pan Kulwiec-Hippocentaurus z żupanem podartym na piersiach i posiekaną gęstymi
razami twarzą. Pan Kmicic przybliżał kaganek do każdej twarzy, a gdy wreszcie szóstemu, Rekuciowi,
w oczy zaświecił, celeb poker zdało mu się, że powieki nieszczęsnego zadrgały trochę od blasku.
Więc postawił na ziemi kaganek i zaczął wstrząsać z lekka rannym.
Rekuć, Rekuć! wołał to ja, Kmicic!...
Za powiekami poczęła drgać i twarz, oczy i usta poker texas hold em otwierały się i zamykały na przemian.
To ja! rzekł Kmicic.
Oczy Rekucia otwarły się na chwilę zupełnie poznał twarz przyjaciela i jęknął z cicha:
Jędruś!... księdza!...
Kto was pobił?! krzyczał Kmicic chwytając gratis poker się za włosy.
Bu-try-my... ozwał się głos tak cichy, że ledwie dosłyszalny.
Po czym Rekuć wyprężył się, zesztywniał, otwarte oczy stanęły mu w słup i skonał.
Kmicic poszedł w milczeniu do stołu, postawił na nim kaganek poker texas holdem sam siadł na krześle i począł
rękoma wodzić po twarzy jak człowiek, który, ze snu się zbudziwszy, sam nie wie, czy już się rozbudził,
czy widzi jeszcze senne obrazy przed oczyma.
Następnie znów spojrzał na leżące w mroku poker online ciała. Zimny pot wystąpił mu na czoło, włosy zjeżyły
się na głowie i nagle krzyknął tak strasznie, że aż szyby zadrgały w oknach:
Bywaj, kto żyw! bywaj!
Żołnierze, którzy roztasowywali się w czeladnej, posłyszeli ów krzyk i pędem wpadli do izby.
Kmicic ukazał im ręką na leżące pod ścianą trupy.
Pobici! pobici! powtarzał chrapliwym głosem.
strona 82 poprzednia strona strona 84 kolejna strona
poker |