texas holdem

strona 651
strona 661
strona 671
strona 681
strona 691
strona 701
strona 711
strona 721
strona 731


dupe

poker

czytasz strone nr 845




Zapraszamy do lektury książki będącej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - książka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org

Tym lepiej.”
W tej chwili wysiarkowany sznurek zajął się i delikatne iskierki poczęły biec ku górze po jego
suchej powierzchni.
Czas był zmykać. Kmicic więc puścił się, nie tracąc minuty, wzdłuż rowu, co sił w nogach,
poker nie bardzo już zważając na hałas, jaki czynił. Lecz gdy ubiegł jakieś dwadzieścia kroków, ciekawość
przemogła w nim poczucie straszliwego niebezpieczeństwa.
„Nuż sznurek zgasł, wilgoć jest w powietrzu!” – pomyślał.
I zatrzymał gratis poker się. Rzuciwszy za siebie spojrzenie ujrzał jeszcze iskierkę, ale już nierównie wyżej,
niż ją zostawił.
„Ej, czy ja nie za blisko?” – rzekł sobie i strach go zdjął.
Puścił się znowu całym pędem; nagle trafił na kamień – upadł. texas holdem Wtem huk straszliwy rozdarł
powietrze; ziemia zakolebała się, rozrzucone szczątki drzewa i żelaza, kamienie, bryły lodu,
ziemi zaświstały mu koło uszu i tu skończyły się jego wrażenia.
Potem rozległy się nowe, kolejne wybuchy. celeb poker To jaszcze z prochem, stojące w pobliżu kolubryny,
eksplodowały od pierwszego wstrząśnienia.
Lecz pan Kmicic już tego nie słyszał, leżał bowiem jak martwy w rowie.
Nie słyszał również, jak po chwili głuchej ciszy rozległy texas holdem się jęki ludzkie, krzyki i wołania na
pomoc; jak na miejsce wypadku zbiegła się blisko połowa wojsk szwedzkich i sprzymierzonych,
jak następnie przyjechał sam Miller w towarzystwie całego sztabu.
Harmider i zamieszanie trwały długo, zanim z chaosu zeznań wydobył jenerał szwedzki
prawdę, że kolubryna została umyślnie przez kogoś rozsadzona.

strona 844 poprzednia strona
strona 846 kolejna strona

poker