texas holdem

strona 1069
strona 1079
strona 1089
strona 1099
strona 1109
strona 1119
strona 1129
strona 1139
strona 1149


dupe

poker

czytasz strone nr 85




Zapraszamy do lektury książki będącej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - książka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org

..
Zerwali się ze snu mieszkańcy pobliskich zaścianków. Większe i mniejsze gromady Gościewiczów
Dymnych, Stakjanów, Gasztowtów i Domaszewiczów zbierały się na drogach, przed domami,
i poglądając w stronę pożaru podawały gratis poker sobie z ust do ust trwożliwe wieści: „Chyba nieprzyjaciel
wtargnął i pali Butrymów... To niezwyczajny pożar!”
Huk rusznic dochodzący od czasu do czasu z oddali potwierdzał te przypuszczenia.
– Pójdźmy na pomoc! – wołali poker śmielsi – nie dajmy braciom ginąć...
A gdy tak mówili starsi, już młodsi, którzy dla omłotów zimowych nie poszli do Rosień, siadali
na koń. W Krakinowie i w Upicie poczęto bić w dzwony po kościołach.
W Wodoktach ciche party poker pukanie do drzwi zbudziło pannę Aleksandrę.
– Oleńko! wstawaj! – wołała panna Franciszka Kulwiecówna.
– Niech ciotuchna wejdzie! – Co tam się dzieje?
– Wołmontowicze się palą!
– W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego!
poker texas hold em – Strzały aż tu słychać, tam bitwa! Boże, zmiłuj się nad nami!
Oleńka krzyknęła strasznie, po czym wyskoczyła z łóżka i poczęła spiesznie szaty narzucać.
Ciało jej dygotało jak we febrze. Ona jedna domyśliła się od razu, party poker co to za nieprzyjaciel napadł
nieszczęsnych Butrymów.
Po chwili wpadły rozbudzone niewiasty z całego domu z płaczem i szlochaniem. Oleńka rzuciła
się na kolana przed obrazem, one poszły za jej przykładem i wszystkie poczęły odmawiać głośno
litanię za konających.
Były zaledwie w połowie, gdy gwałtowne kołata- nie wstrząsnęło drzwiami od sieni.

strona 84 poprzednia strona
strona 86 kolejna strona

poker