pokerczytasz strone nr 85
Zapraszamy do lektury książki będącej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - książka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org
..
Zerwali się ze snu mieszkańcy pobliskich zaścianków. Większe i mniejsze gromady Gościewiczów
Dymnych, Stakjanów, Gasztowtów i Domaszewiczów zbierały się na drogach, przed domami,
i poglądając w stronę pożaru podawały gratis poker sobie z ust do ust trwożliwe wieści: Chyba nieprzyjaciel
wtargnął i pali Butrymów... To niezwyczajny pożar!
Huk rusznic dochodzący od czasu do czasu z oddali potwierdzał te przypuszczenia.
Pójdźmy na pomoc! wołali poker śmielsi nie dajmy braciom ginąć...
A gdy tak mówili starsi, już młodsi, którzy dla omłotów zimowych nie poszli do Rosień, siadali
na koń. W Krakinowie i w Upicie poczęto bić w dzwony po kościołach.
W Wodoktach ciche party poker pukanie do drzwi zbudziło pannę Aleksandrę.
Oleńko! wstawaj! wołała panna Franciszka Kulwiecówna.
Niech ciotuchna wejdzie! Co tam się dzieje?
Wołmontowicze się palą!
W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego!
poker texas hold em Strzały aż tu słychać, tam bitwa! Boże, zmiłuj się nad nami!
Oleńka krzyknęła strasznie, po czym wyskoczyła z łóżka i poczęła spiesznie szaty narzucać.
Ciało jej dygotało jak we febrze. Ona jedna domyśliła się od razu, party poker co to za nieprzyjaciel napadł
nieszczęsnych Butrymów.
Po chwili wpadły rozbudzone niewiasty z całego domu z płaczem i szlochaniem. Oleńka rzuciła
się na kolana przed obrazem, one poszły za jej przykładem i wszystkie poczęły odmawiać głośno
litanię za konających.
Były zaledwie w połowie, gdy gwałtowne kołata- nie wstrząsnęło drzwiami od sieni.
strona 84 poprzednia strona strona 86 kolejna strona
poker |